Mateusz piskorski tłumaczem pierwszej damy

Wystarczy coś umieć

Wszystkie polskie media obiegła sensacyjna informacja, że tłumaczem żony Prezydenta RP, Agaty Kornhauser – Duda, podczas spotkania z uchodźcami z Ukrainy w Brańszczyku był ….podejrzany o szpiegostwo Mateusz Piskorski. Podniosło się wielkie larum i szok, że Pierwsza Dama jest w towarzystwie osoby, wobec której Prokuratura Krajowa ma rzekomo jakieś wątpliwości. I że cała sytuacja jest blamażem polskich służb, pokazuje ich żałosny stan i kompromitację. Bo w końcu każda internetowa wyszukiwarka szybko podpowie, że Piskorski to podejrzany o szpiegostwo zwolennik Putina.

No cóż, trudno się polemizuje z faktami.

Bo faktycznie, stan polskich służb jest żałosny i kompromitujący. Świadczy o tym np. sprawa Janusza Niedźwieckiego, niewinnego obywatela RP przetrzymywanego w areszcie śledczym bez konkretnych zarzutów od ponad 10 miesięcy.

I faktycznie, Mateusz Piskorski jest podejrzanym i oskarżonym. Jak tysiące innych obywateli RP. I dopóki nie zostanie mu udowodniona wina, nie zapadnie prawomocny wyrok i nie zacznie się egzekwowanie kary, dopóty jest osobą niewinną. I ma pełne prawa obywatelskie.

I po trzecie faktycznie: naszym zdaniem Agata Kornhauser – Duda dobrze wybrała zarekomendowanego jej tłumacza. Bo Mateusz Piskorski jest bardzo dobrym i solidnym tłumaczem, który szybko i rzetelnie wykonywał swoją pracę w języku rosyjskim i ukraińskim. Szkoda tylko,  że Pierwsza Dama nie odniosła się w komentarzu o jakości wykonanej przez Mateusza Piskorskiego pracy.

Jako germanistka powinna była docenić kolegę po fachu.

 

Jak już napisaliśmy wcześniej, rozumiemy wybór tłumacza. Trudno oczekiwać, by jakikolwiek członek pisu lub jego sympatyk znał w mowie i piśmie język rosyjski lub jakikolwiek inny język obcy. Tak samo trudno oczekiwać, by służby miały pojęcie kogo zapraszają na spotkania (zakładamy, że mają swojego kapelana). I też trudno oczekiwać, że prokurator oskarżający niewinnego obywatela z politycznego rozkazu wie tak naprawdę co robi, jakie to niesie konsekwencje.

Tak więc, summa summarum, oceniamy zachowanie Pani Agaty Kornhauser – Duda jako profesjonalne.

 

PS. Po wielkich dochodzeniach odkryto, że za zaproszeniem Mateusza Piskorskiego jako tłumacza stała lokalna działaczka pisu. Z naszych informacji wynika, że utraciła już stanowisko w jakiejś podrzędnej pisowskiej radzie nadzorczej.

 

foto: kresy.pl

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Przewiń do góry