Układ pis

Polski (uk)ład PiS!!!

Poświęciliśmy dziś całe 3 godziny pięknego majowego dnia, żeby wysłuchać obietnic władzy totalnej.
No nie były to najlepiej w życiu spędzone 3 godziny. Pamiętacie obiecane mieszkania i milion samochodów elektrycznych polskiej produkcji? Pamiętacie odbudowę wszystkich zamków Kazimierzowskich? Jeśli tak to siądźcie głęboko w fotelu, bo było jeszcze lepiej i jeszcze więcej!
Nie będziemy Was katować wszystkimi obietnicami ale postaramy się odnieść do – naszym zdaniem – najistotniejszych. Jednocześnie przedstawiając nasze rozwiązania, jakie już przedstawiliśmy lub będziemy przedstawiać w programie Nowej Demokracji TAK. Zacznijmy od wiecznie niedocenianej służby zdrowia.
1) Propozycja władzy totalnej PiS, to 6% PKB tj. ok. 150mld. (7% od 2027r.) z czego duża część ma być przeznaczona na Fundusz Modernizacji i Agencję Rozwoju Szpitali. Czytaj – pielęgniarki, pielęgniarze, ratownicy medyczni, salowe itp. wcale nie dostaną dużo więcej za swoją pracę (nawet przy proponowanej kwocie wolnej od podatku – o czym później) za to pracę dostaną kolejni towarzysze partyjni, ich znajomi i rodziny w różnego rodzaju nowych tworach administracyjnych.

Co proponuje w swoim programie Nowa Demokracja TAK – 8% PKB na służbę zdrowia, zachęty dla chcących wykonywać zawody medyczne, kontrolę wydatków i 10mld. rocznie na innowacje w służbie zdrowia.

2) Program mieszkaniowy – dofinansowanie do kredytów mieszkaniowych kwotą do 100 000zł. Cudownie! Tak się może wydawać. Tak samo jak obiecane 100 000 mieszkań dla młodych. Jeszcze lepszą propozycją jest stawianie samowolek budowlanych bez nadzoru, bez kierownika budowy i być może bez odbioru.
Oczywiście jesteśmy za pełnym ograniczeniem biurokracji w zakresie budownictwa, jednak dla naszego (obywatelskiego) bezpieczeństwa pewne zasady powinny zostać zachowane. Za chwilę z budynkami o powierzchni 70m2. będzie tak jak z przestrzenią reklamową. Będą stawiane wszędzie i przez każdego, bez żadnych zasad. Czy to dobre rozwiązanie? Naszym zdaniem stanowczo nie! Swoją drogą – obywatelu nie wybudowaliśmy obiecanych 100 000 mieszkań, to weź sobie sam zbuduj, gdzie tam chcesz! Ewentualnie jak coś, to wytniemy ci trochę lasu pod budowę.

Co proponuje Nowa Demokracja TAK? Oczywiście ułatwienia w spłacie kredytów, to dobry ruch. Takie rozwiązania przyjęliśmy w naszym programie. Jaka jest różnica? Będziecie mogli przeczytać w przyszłym tygodniu. Obecnie proponowane rozwiązania są na ostatnim etapie konsultacji prawnych, które muszą rozstrzygnąć choćby takie zależności jak podział spłaty kredytu w sytuacji, kiedy jest on udzielany związkom lub małżeństwom, które zdążyły się rozpaść, zanim został spłacony. Władza totalna, nie bierze tego pod uwagę, bo przecież małżeństwa nie mają prawa się rozpadać w idealnym świecie kawalera Jarosława Kaczyńskiego. (No chyba, że są to małżeństwa związane w PiS)

3) Mityczna kwota wolna od podatku! Czyli to na co czekali wszyscy! Dwie propozycje – pierwsza, to brak opodatkowania najniżej zarabiających, druga to 30 000 kwoty wolnej od podatku. Oczywiście, co bardziej zaznajomieni w cyferkach mogą zauważyć, że…. to dokładnie to samo! Oczywiście jeśli myślicie, że to jedyny kruczek w nowym (uk)ładzie, to się mylicie! Oto przy tzw. kwocie wolnej od podatku, serwuje nam się jednolitą dla wszystkich składkę zdrowotną na poziomie 9% , bez możliwości jej odliczenia! Żeby było ciekawiej koszt tej propozycji, to około 22 mld. zł. Z tej kwoty to ok. 8 mld. „strat” w samorządach i ok. 14 mld. z budżetu Państwa. Taka tam partycypacja w kosztach, czemu nie, prawda? A wiecie ile wróci po tej zmianie i nałożeniu 9% składki do państwowego budżetu? Tak, nie mylicie się wróci właśnie ok. 14 mld. zł.! Czyli tak naprawdę Państwo nie traci nic! Tracą oczywiście samorządy! Ale tych władza totalna nigdy nie lubiła. Wprawdzie Gowin postanowił podać im rękę, proponując coroczne rekompensaty, które będą gwarantowane samorządom. Zapomniał dodać, że tym, w których rządzą przedstawiciele władzy totalnej. Tak, że jakbyście nie wiedzieli, to Mateusz Morawiecki zapomniał Wam powiedzieć, że kwotę wolną od podatku w tym (uk)ładzie fundujecie sobie sami. Należy dodać, że takie zapisy uderzają w firmy i działalności gospodarcze, które są motorem napędowym gospodarki! Nie można gospodarki opierać tylko na konsumpcji! Mocno odbije się to też na osobach prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Co proponuje Nowa Demokracja TAK? Kwotę wolną od podatku ściśle powiązaną ze średnią krajową. Kwotą wyjściową będzie dwukrotność średniej krajowej. Jest to propozycja dużo bardziej realna do wykonania, nie zadłuża obywateli (bo przecież powiększanie długu publicznego, to zadłużanie każdego z nas) i nie ukrywamy żadnych dodatkowych obciążeń podatkowych, które PiS nazywa często „opłatami”, „składkami”, itp. Byle tylko nie podatkiem. Proponujemy obniżenie podatków CIT, PIT, VAT, ułatwienia w rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej.
Uwaga! Żeby nie było, że wszystko jest źle – popieramy zdjęcie opodatkowania emerytur i podwyższenie II progu podatkowego!

4) Właściwie te najważniejsze kwestie już opisaliśmy. Mamy jednak dwie ciekawostki, które przy tych obietnicach bogactwa obywateli (należy dodać, że tylko na papierze) mogły umknąć. Pani marszałek Witek zapowiedziała, ze Państwo zapewni bezpłatne badania prenatalne kobietom, na każdym etapie ciąży. Pewnie większość z Was powie – super! Czego się czepiacie? Jasne, że super. A pamiętacie, że trybunał konstytucyjny (celowo zapisany małą literą) Julii Przyłębskiej, praktycznie zakazał aborcji w Polsce? Zadamy Wam proste pytanie – to po co? I tu jest kruczek! Kobiety, u których badanie wykaże wadę płodu, będą zarejestrowane i poddając się zabiegowi aborcji będą nękane przez władzę totalną, która oczywiście zaproponuje im po takiej diagnozie Hospicjum Prenatalne! (propozycja ustawowa Solidarnej Polski)
Kolejna propozycja, to dodatkowe lekcje historii w podziale na historię Polski i historię powszechną. Co wg rządzących dołoży do dotychczasowych 2 godzin lekcyjnych tygodniowo historii, kolejne 3 – 4 godziny. Rewelacja! Przecież to jest lepsze od naszych propozycji! My jako Nowa Demokracja TAK, chcemy wprowadzić przedmioty, które wprowadzą młodych ludzi w dorosłe życie, i nie chodzi nam akurat o wychowanie seksualne (choć to też) ale chcemy wychowywać świadomych obywateli. Uczyć gospodarności, zarządzania posiadanym kapitałem, praw obywatelskich. Jednym słowem rzeczy, które są przydatne w życiu. Owszem historia jest ważna, żeby przykładowo nie robić z siebie idioty twierdząc, że Powstanie Warszawskie było w 1981r. czy, że do Unii Europejskiej wstąpiliśmy w 1992r. Jednak, jeśli ktoś nie ogarnął takich podstaw, to nie ogarnie ich nawet po 10h tygodniowo. Mało tego, jeżeli nie planuje być nauczycielem/wykładowcą, to zwiększenie godzin historii jest mu zupełnie niepotrzebne. Natomiast wiedza na temat tego, jak inwestować, jak rozwijać i korzystać z nowych technologii, jakie są jego prawa, jak prowadzić firmę, już tak!
Żeby Was nie zanudzać jak Morawiecki z Kaczyńskim i przystawkami, zmierzamy do końca. Reasumując, w Polskim (uk)ładzie władzy totalnej panuje kilka zasad. Po pierwsze – obiecujemy bardzo dużo i co ważniejsze nie mówimy nic kiedy to wprowadzimy! (oprócz PKB na służbę zdrowia). Tak drodzy Państwo, nie padła żadna data wprowadzenia programów. Więc śmiało można powiedzieć, ze „nam chodziło o rok 2030”! Po drugie – cały plan skonstruowany jest na zasadach – jak i gdzie dzielić a nie jak pomnażać! To wszystko opiera się w ogromnej części na Funduszu Odbudowy, czyli środkach z Unii Europejskiej, które przestały śmierdzieć nawet Solidarnej Polsce. Problem polega na tym, że jeszcze tych środków nie dostaliśmy. A nawet jeśli je dostaniemy, to mogą być zablokowane przy nieprawidłowym wydatkowaniu. Zamiast skorzystać i zaplanować na ich podstawie rozwój zapewniający zwiększenie wpływów, proponuje się nam rozdawnictwo i opieranie dochodów Państwa na konsumpcji. Wygląda nam to na powtórkę – nomen omen – z historii, kiedy to Państwo wiedziało lepiej, co jest dobre dla obywateli od urodzenia aż do śmierci. Dziś władza totalna mówi nam, że to oczywiście dla naszego dobra, że będziemy bogaci. Może i tak, tylko będzie jak w „Liście do Hrabiego”, Pana Krzysztofa Daukszewicza, który tak kpił z inflacji przełomu lat 80 i 90 ubiegłego stulecia – „Pamięta Pan, Panie Hrabio jak mówiłem, że kiedyś zostanę milionerem? Wtedy Pan się z tego śmiał. To powiem Panu, Panie Hrabio, że jestem milionerem! Tylko teraz, to ja się z tego śmieję!”
Jedyna nadzieja w tym, że PiS nie wprowadzi złych rozwiązań polskiego (uk)ładu. Ale to zależeć będzie od waszych decyzji wyborczych!
Ps. Jedno Jarosławowi Kaczyńskiemu trzeba przyznać – nowe otwarcie i podpisanie sto osiemdziesiątego porozumienia na prawicy, połączone z euforią po zniesieniu obostrzeń dotyczących maseczek i otwarciu gastronomii, to majstersztyk.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Przewiń do góry