Foto4

PiS szykuje nam kolejny rok stagnacji i wzrostu zadłużenia.

Fatalny budżet na 2021r.
Po 30 latach funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej doczekaliśmy się najgorszego budżetu w historii III RP. Jest to budżet nierealny w swoich założeniach i niemożliwy do realizacji. Jest tak zły, że najprawdopodobniej będzie nowelizowany najpóźniej w połowie roku. Zauważyć należy, że TOTALNA WŁADZA kolejny raz odrzuciła wszystkie poprawki złożone przez opozycję.
Choć wiele z nich mogłoby sprawić urealnienie realizacji treści zawartej w ustawie. Szczególnie te dotyczące obniżenia podatków.
Przyglądając się ustawie budżetowej dowiadujemy się, że dochody państwa w 2021 mają wynieść 404,4mld zł, a wydatki 486,7mld zł, co oznacza, że przyjęto maksymalny deficyt
w wysokości 82,3 mld zł. Nieoficjalnie mówi się jednak, iż deficyt wyniesie ponad 150mld zł. Jak będzie naprawdę, tego dowiemy się w najbliższych miesiącach.
Projektowi zarzucamy zbyt optymistyczne założenia. Przyjęty w ustawie 4% wzrost PKB nie jest do zrealizowania w dobie pandemii i zwiększania kosztów firm i przedsiębiorstw. Większość sektorów, takich jak np. gastronomia, usługi, czy największy polski sektor FMCG, notuje drastyczne spadki obrotów. Najwięksi gracze sektora spożywczego i przetwórczego notują spadek produkcji o blisko 20% w stosunku do roku poprzedniego. Ponadto ostra zima dodatkowo obciąża kosztami gospodarkę i hamuje zbyt usług i towarów.
Najprawdopodobniej już na wiosnę wiele samorządów będzie miało problemy z dopięciem już i tak napiętych budżetów. Premier Morawiecki, jako ekonomista znający doskonale różne metody „urywania” i kreatywnego księgowania, celowo wprowadza nas w błąd i zniekształca założenia budżetowe. Wszystko po to, by ogłosić światu sukces. My uważamy, że niestety prowadzi to nasz kraj do krachu i stagnacji.
Biorąc pod uwagę dane statystyczne uważamy, że realny wzrost PKB wyniesie między 0,5 a 1%. Nie więcej.
Kolejnym ważnym czynnikiem budżetowym jest inflacja. Przyjęte przez rząd założenie, że będzie ona wynosić 1,8% uznajemy za całkowicie nierealne.
Wynika to z następujących powodów:
– Wzrost obciążeń podatkowych i wprowadzenie nowych podatków takich jak np. podatek cukrowy, medialny czy akcyzy na poszczególne produkty
– Wzrost kosztów energii. Obecnie małe i średnie firmy notują wzrost kosztów stałych
o blisko 20% . Dla gospodarstw domowych wzrost cen energii to ok 10 %.
– koszty pandemiczne, o których się nie mówi i czego budżet nie reguluje. Koszty te są niedoszacowane i będą odczuwalne przez kilka najbliższych lat. Są to też koszty społeczne takie jak m.in. wzrost bezrobocia.
Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja konsumencka (CPI) w samym styczniu 2021 wyniosła 2,7%. Naszym zdaniem realnym założeniem byłoby przyjęcie że inflacja w 2021 wyniesie ok. 4%.
Niedoszacowanie inflacji przez WŁADZĘ TOTALNĄ oznacza, że wpływy do budżetu będą mniejsze niż się zakłada, a to oznacza, że ostateczny deficyt będzie większy niż jest dopuszczalny.
Również w kwestii wpływów z tytułu VAT, ponownie widać tzw. „dziurę vatowską”. Wpływy z tego podatku w 2019 roku były rekordowe i wyniosły 180 mld złotych. w 2020 roku wpływy z VAT wynoszą 170 mld złotych. Tendencja jest spadkowa a w rozwijającej się gospodarce powinno być odwrotnie. Więc nasuwa się konkretnie pytanie; z czego będzie finansowany „500 +” i inne fundusze celowe jak na przykład ochrona zdrowia? Oczywiście z nowych podatków nakładanych na obywateli!
Pomimo fatalnej sytuacji w kraju rząd nie przedstawił żadnych planów odbudowy gospodarki spustoszonej pandemią. Zamiast tego zamierza przeznaczyć kolejny raz prawie 2 mld na rządową propagandę za pośrednictwem publicznego radia i telewizji.
Nie znalazły się wystarczające środki na flagowy program „Mieszkanie+”, który zupełnie nie wypalił i jest zwykłą propagandówką WŁADZY TOTALNEJ! W tym roku na mieszkalnictwo przeznaczono zaledwie 80mln. Zamiast tego 400mln zł przeznaczono na Komisję Ścigania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu. Tego typu decyzję uznajemy za przejaw czystego szaleństwa rządzących, którzy zamiast przeznaczać pieniądze na realne problemy naszego społeczeństwa, wolą przeznaczać je na kolejne spory historyczne.
Mniejsze wydatki dotyczą także bibliotek. Finansowanie spadnie ze 111mln do 72mln PLN, podobnie jest z wydatkami na kulturę, teatry czy muzea. Niestety TOTALNA WŁADZA nie jest zainteresowana tym, by społeczeństwo się kształciło i miało kontakt z niezależną kulturą, o czym świadczyć mogą również działania podjęte przez Ministra Edukacji i Nauki.
Uważamy że budżet na rok 2021 jest budżetem biedy i stagnacji. Ustawa budżetowa jest oparta na nierealnych założeniach i nie wychodzi naprzeciw wyzwaniom jakie przed nami stoją. Brak w niej wizji kraju, który powinien się rozwijać. Jesteśmy przekonani, co do słuszności tej oceny. Tym bardziej, że zadłużenie Skarbu Państwa na koniec grudnia 2020 roku wyniosło ok. 1 bln 97,5 mld zł, po wzroście o 7,3 mld zł.
Kolejny rok nieudolnych rządów Prawa i Sprawiedliwości oznacza zatem dalsze zadłużanie nas wszystkich i niepewną przyszłość naszego kraju.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Przewiń do góry