Od kilkunastu co najmniej lat obywatele zastanawiają się, czym skutecznie zastąpić system ubezpieczeń społecznych oparty na ZUS i KRUS.

Okazuje się jednak, że nie jest to sprawa ani łatwa do wymyślenia, ani tym bardziej do przeprowadzenia ustawowego bez zmiany konstytucji. Pomysłodawców zmian było wielu, jednak nikt nie przebił się do świadomości społecznej. A wszystkie reformy prowadzące do zmian tego systemu zawsze do tej pory powodowały wyłączenie z systemu dodatkowych grup zawodowych (wojsko, sędziowie, służby mundurowe), albo podwyższenie składek dla osób pracujących lub wydłużenie okresu składkowego.

System posobny, czyli następstwa pokoleń, po pierwsze nie jest dziedziczny, po drugie, następuje jego dewastacja w sytuacji wojny, głębokiego kryzysu, bądź spadającej liczby płatników. Z tym ostatnim elementem mamy od kilkunastu lat do czynienia, o czym świadczą coroczne subwencje budżetowe, które w ostatnich latach udowadniały patologiczność tego systemu. I tak, dla przykładu: w 2018 dotacja budżetowa wyniosła 36 mld zł, w 2019 – 39 mld zł, w 2020 – 51 mld zł.

Sam Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował „Prognozę wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na lata 2021-2025”. Według tego raportu, w wariancie obiektywnym ZUS zakłada, że w 2021 roku w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zabraknie 63 mld zł, w 2022 – 65,7 mld zł, w 2023 – 68, 2 mld zł, w 2024 – 70 mld zł, a w 2025 roku – 72 mld zł. Czyli, w dekadzie 2018-2028 dotacja budżetowa wyniesie ponad 600 mld zł.

To sześć elektrowni atomowych, które moglibyśmy już mieć w Polsce.

Zatrważające w tej statystyce jest również to, że podwojenie dotacji nastąpi już po ośmiu latach (36 mld w 2018, 72 mld w 2025). Jeżeli ta tendencja wzrostowa zostanie utrzymana, to niechybnie nastąpi bankructwo Polski.

Treści zaprezentowane poniżej są tylko i wyłącznie propozycją – bazą – do szeroko zakrojonej debaty obywatelskiej. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy i gorąco zachęcamy do dyskusji w naszych mediach społecznościowych.

 

W tej sytuacji, Nowa Demokracja TAK proponuje stworzenie wielobranżowego programu budowy Kapitału Narodowego, opartego o obowiązkowy system składkowy, jednak nie deponowanego tylko i wyłącznie przez zapisy księgowe, a dającego uczestnikom udział w kluczowych branżach gospodarki w postaci materialnej.
Program budowy Kapitału Narodowego (KN), dalej zwanym optymalnym, opiera się na zagospodarowaniu branż w ramach spółek Skarbu Państwa, którego akcjonariuszami będą obywatele uczestniczący w KN. Spółki te nie będą zbywalne rynkowo lub prywatyzowane. W szczególności dotyczyć to będzie strategicznych z punktu widzenia państwa sektorów: energetycznego, infrastruktury (drogi, kolej, woda), kopalnictwa i zasobów naturalnych (nie mylić z górnictwem) oraz gospodarki morskiej.
W pierwszej kolejności przekształci się Ministerstwo Aktywów Państwowych w Ministerstwo Kapitału Narodowego. Na czele ministerstwa zawsze będzie stał apolityczny wicepremier, minister wraz z czterema sekretarzami stanu, odpowiedzialnymi za poszczególne sektory.
Wszystkie osoby, które zdecydują się na wstąpienie do Kapitału Narodowego będą miały prawo i obowiązek comiesięcznego łożenia składki na KN. Przy czym wszyscy młodsi niż 35 lat – obowiązkowo, wszyscy starsi – deklaratywnie. Maksymalna kwota miesięczna wpłaty na KN (przy dzisiejszych relacjach kapitało-finansowych i wartości złotego) to np. 500 zł. W momencie osiągnięcia wieku emerytalnego lub deklaratywnej chęci przejścia na emeryturę[1], udziałowiec będzie otrzymywał dożywotnie świadczenie z „uskładanego” udziału KN. W ten sposób, niejako automatycznie, po latach uzyska się równy dostęp do świadczeń emerytalnych dla wszystkich obywateli. Co stanowiłoby jeden z filarów systemu emerytalnego w Polsce. Po śmierci udziałowca, po rozliczeniu salda, pozostałe udziały nabyte przez obywateli będą dziedziczone według zasad spadkowych k.c.[2]
Środki będą gromadzone wyłącznie w bankach, w których większość akcji posiadają podmioty krajowe. Dotyczy to banków państwowych lub spółdzielczych. Te banki będą operatorami programu KN.
Wszystkie te środki będą miały charakter inwestycyjny i będą oprocentowane zawsze co najmniej 2% powyżej inflacji. Wszystkie spółki wchodzące w masę majątkową Kapitału Narodowego będą miały zarządy składające się wyłącznie z osób z celowym merytorycznym wykształceniem. Kontrakty menadżerskie będą kadencyjne, apolityczne, a konkursy jawne.
Ze środków zbieranych przez obywateli poszczególne przedsiębiorstwa sektorowe będą budować lub remontować swoje własne środki wytwórcze.
Spółki KN będą mogły nabywać udziały w przedsiębiorstwach zagranicznych w celu realizowania polityki państwa.
Środki pozyskiwane do Kapitału Narodowego nie mogą być z oczywistych powodów wydawane jednostkowo na indywidualne projekty inwestycyjne. To znaczy, że będą wydawane celowo i schematycznie według wyznaczonych harmonogramów we wszystkich sektorach równolegle. Nie może być sytuacji, że budując elektrownie jądrowe zawiesimy modernizację infrastruktury przesyłowej lub budowę i modernizację dróg. Czas trwania wieloletnich inwestycji musi mieć swoje odzwierciedlenie w polityce finansowej Kapitału Narodowego z uwzględnieniem zależności i wpływów poszczególnych sektorów na realizowane inwestycje.
[1] dotyczy zawodów uprzywilejowanych.
[2] Nie mogą być regulowane testamentem. Środki  zostaną przypisane do kont KN spadkobierców.

Celem nadrzędnym o znaczeniu strategicznym w sensie bezpieczeństwa energetycznego, w okresie do 15 lat od wdrożenia programu KN, jest szybka budowa ośmiu siłowni jądrowych o łącznej mocy co najmniej 16 MW. Przy założeniu, że jeden blok o mocy 1000 MW będzie w stanie niewysilonym wyprodukować 6 TWh energii rocznie, daje to ok. 96 TWh wyprodukowanej energii elektrycznej, która będzie zapewniać ok. 55% zapotrzebowania bilansu energetycznego Polski. Stała generacja jądrowej energii elektrycznej na tym poziomie zapewni nam 100% obłożenia naszych potrzeb w tzw. dołku dobowego zapotrzebowania. Wahania potrzeb ma zapewnić generacja konwencjonalna i ze źródeł odnawialnych.

Budowa elektrowni jądrowych rozpocznie się wyłącznie ze środków wpłaconych przez uczestników KN. Na dzień dzisiejszy według danych ZUS, zgłoszonych jest ok. 16,5 mln płatników składek. Zakładając, że każdy z nich zasili kasę KN wpłatą maksymalną, czyli np. 500 zł, uzyskujemy kwotę rzędu 8,25 mld zł w skali miesiąca. Po roku – 99 mld zł – czyli szacunkową równowartość jednej elektrowni jądrowej.

Przy dzisiejszych stawkach za energię elektryczną i kosztach budowy elektrowni jądrowej (nie więcej niż 100 mld zł), oraz dostępnych technologiach, czas trwania budowy takiej siłowni trwa ok 8-10 lat, a pełny zwrot kapitałowy inwestycji następuje po około 17 latach, przy podstawowym resursie ok. 40 lat. A zatem przez ponad połowę swojego „życia” elektrownia jądrowa będzie generować w zasadzie tylko zyski zasilające KN. Tak naprawdę, to będzie ona „zarabiać” od momentu uruchomienia i de facto zyski z energii zagwarantują wypłatę emerytur co najmniej dwóm pokoleniom udziałowców KN.

Przykład: Upraszczając obliczenia, przychód istniejącej elektrowni w Bełchatowie z samej tylko produkcji energii elektrycznej netto to kwota rzędu 7,2 mld zł (przy cenie hurtowej 0,29 zł za kWh). Z 5100 MW mocy wytwórczej. Do wyprodukowania tej energii spala się ok. 39 mln to węgla. Co stanowi olbrzymi koszt funkcjonowania siłowni (koszty wydobycia i spalenia – emisja CO2). W przypadku elektrowni jądrowej, jednorazowo poniesiony koszt na pręty paliwowe (ujęte w koszcie budowy) będzie praktycznie jedynym kosztem surowcowym na czas ich sprawności operacyjnej (ok. 10 lat). Prąd „z atomu” jest nieemisyjny, a jedynymi kosztami środowiskowymi będą wodne opłaty środowiskowe.

Jednocześnie, wraz z rozpoczęciem budowy sieci elektrowni jądrowych, należy bezwzględnie zmodernizować krajową sieć przesyłową – która na dzisiaj nie spełnia wymogów generacji jądrowej.

Według ostatnich danych Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznych, na koniec 2017 roku w przypadku linii napowietrznych więcej niż 40 lat miało 42% sieci wysokiego napięcia, 37% średniego napięcia oraz 31% niskiego napięcia. W przedziale 25-40 lat znajdowało się ich natomiast odpowiednio 34%, 39% oraz 35%. Według tego samego Towarzystwa, koszt zwiększenia udziału skablowanych linii średniego napięcia z 27% do 75% został oszacowany na ok. 48 mld zł.

Jak widać, także tutaj potrzebna jest interwencyjna ingerencja państwa w ramach Kapitału Narodowego. Ta konieczność modernizacji infrastruktury przesyłowej doskonale wpisuje się w założenie o przedłużeniu łańcucha produkcyjnego firm wydobywczych. Modernizacja ta ma być wykonana z użyciem produktów i fabrykatów wyprodukowanych w Polsce, przez firmy ujęte w Kapitale Narodowym.

Dzisiaj koszt prądu w gniazdku w ponad połowie składa się z tzw. opłaty przesyłowej. Tak więc zwrot nakładów poniesionych na konieczną modernizację oraz długofalowe zyski z tej inwestycji są zapewnione i zagwarantowane tak długo, jak długo będziemy korzystać z energii elektrycznej. Oczywiście środki te będą zasilać konto Kapitału Narodowego.

Zasoby naturalne będące kopalinami[1] (w odróżnieniu od np. lasów) w świetle obowiązujących dzisiaj przepisów są gwarantem zyskowności tej gałęzi sektora objętego Kapitałem Narodowym w długiej perspektywie czasowej. W rzeczywistości nie jest tak, że wydobywa się wszystkie kopaliny na raz i jednocześnie. Wydobycie niektórych z nich nie ma przesłanek ekonomicznych lub technologicznych dzisiaj, co może zmienić się w przyszłości. Utrzymanie dozoru i własności nad ilością i strukturą wydobycia kopalin będzie gwarantowało utrzymanie koniunktury na poszczególne kopaliny. Nawet wygaszenie węgla jako surowca energetycznego nie przekreśli wydobycia i produkcji węgla koksującego – niezbędnego w procesie technologicznym produkcji stali. Pełna świadomość nad zasobami kopalin w Polsce w ujęciu strategicznym (również pod względem czasu) umożliwi precyzyjne planowanie rozwoju poszczególnych gałęzi przemysłu.

Świat doszedł do punktu, w którym giełdy surowcowe, dominujące przez ostatnie pół wieku, tracą na znaczeniu, ze względu na bilateralne kontrakty między poszczególnymi krajami. Klasykiem jest kwestia zakupu gazu ziemnego w Rosji, który sprzedawany jest według indywidualnych kontraktów różnym odbiorcom i w różnych cenach.

Cele inwestycyjne w tym sektorze sprowadzają się do możliwości przedłużenia łańcucha produkcyjnego. A zysk ekonomiczny nie powinien przedkładać się nad zysk celu strategicznego (np. celem strategicznym jest modernizacja sieci przesyłowej a nie sprzedaż  czystej miedzi. Docelowo większe zyski zapewni przesył energii elektrycznej). KN będzie swoistym regulatorem cen surowców w długoterminowym ujęciu czasu.

Strategiczne zabezpieczenie kopalin

Inną kategorią inwestycji będzie strategiczne zabezpieczenie wydobycia kopalin w ujęciu poszczególnych gałęzi przemysłu w długo terminowej perspektywie czasu (np. na okres 15 lat). I tak, dla hutnictwa, należy obowiązkowo zabezpieczyć wydobycie i produkcję węgla koksującego. Dla budownictwa – zabezpieczenie produkcji cementów i betonów – czyli wydobycie piasków, żwirów, marglu, gliny, wapnia, gipsu. A także węgla do wypalania klinkieru cementowego. Już sama energetyka (budowa 8 siłowni jądrowych) pochłonie olbrzymie ilości surowców – trzeba dopilnować, aby były wytworzone lokalnie, w miarę możliwości.

Kopalnictwo nie ogranicza się tylko i wyłącznie do wydobycia zasobów ziemi. Ściśle z nim powiązana jest cała branża przetwórstwa wydobytych kopalin. Celem Kapitału Narodowego będzie maksymalnie możliwe wydłużenie łańcucha produkcyjnego wyrobów (półproduktów, fabrykatów, materiałów) na terenie kraju.

Według raportu przygotowanego przez Państwowy Instytut Geologiczny, pod tytułem „Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce, stan na koniec 2019″, polski przemysł wydobywczy ma olbrzymi potencjał w kilku grupach surowcowych. Poza węglem i miedzią, których złoża mają potencjał wydobycia liczony w dekadach, pozostałe zasoby kopalin mają różne potencjały. A ich wydobycie będzie regulowane bieżącymi potrzebami gospodarki.

[1] Według ustawy Prawo geologiczne i górnicze złożem kopaliny jest takie naturalne nagromadzenie minerałów i skał oraz innych substancji stałych, gazowych i ciekłych, których wydobywanie może przynieść korzyść gospodarczą.

Od wejścia w życie nowego Prawa geologicznego i górniczego, tj. od 1 stycznia 2012 r., kopaliny dzielą się na:

  • kopaliny, których złoża objęte są własnością górniczą; należą do nich: węglowodory(ropa naftowa, gaz ziemny oraz ich naturalne pochodne, metan występujący jako kopalina towarzysząca) np. w złożach węgla kamiennego, węgiel kamienny, węgiel brunatny, rudy metali (z wyjątkiem darniowych rud żelaza) i metale w stanie rodzimym, łącznie z rudami pierwiastków promieniotwórczych, siarka rodzima, sól kamienna, sól potasowa, sól potasowo-magnezowa, pierwiastki ziem rzadkich, gazy szlachetne, gips, anhydryt, kamienie szlachetne, wody lecznicze, wody termalne, solanki;
  • kopaliny, których złoża objęte są własnością gruntu – należą do nich wszystkie pozostałe kopaliny.

Podział ten normuje art. 10 Prawa geologicznego i górniczego.

W dzisiejszych realiach wszystkie drogi komunikacyjne, w tym autostrady, drogi szybkiego ruchu, koleje, drogi wodne i porty lotnicze muszą być państwowe. Ta infrastruktura jest kluczowa dla państwa z punktu widzenia mobilności obywateli i towarów oraz bezpieczeństwa kraju. Ponadto cała ta infrastruktura wpływa na otoczenie, pod względem własności, utrzymania, czynników środowiskowych, gospodarczych i społecznych.

Przykład: Trudno wyobrazić sobie w dzisiejszych warunkach ekonomicznych, aby ktoś wybudował np. prywatny tor kolejowy o długości 300 km i uzyskał wszystkie zgody na przeprowadzenie takiej inwestycji. Pomijam już fakt wysokości nakładów i zwrot z inwestycji. Przykłady podobnej (i niezdrowej) logiki doświadczamy każdorazowo, jadąc autostradami do Krakowa lub Poznania. Stawki przejazdu u prywatnych operatorów są komercyjne, przy jednoczesnej niedbałości o jakość i bezpieczeństwo podróży. Gdyby nawet założyć, że np. samorządy trzech województw (Wrocław, Poznań, Gdańsk) osiągną porozumienie na budowę „prywatnej” linii kolejowej między tymi miastami, nastąpi dublowanie się ruchu kolejowego na tych kierunkach, co niekorzystnie wpłynie na rentowność obu systemów transportowych (PKP, „prywatnego przewoźnika”). Tak więc państwo – samorządy wojewódzkie – poprzez taką działalność, będą de facto szkodzić swoim obywatelom. Taka sytuacja jest niedopuszczalna.

W tym miejscu należy dodać, że te elementy składowe infrastruktury nie mogą być własnością państw trzecich.

Musi być również zachowana zasada równej i otwartej dostępności do infrastruktury dla wszystkich zainteresowanych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą i obywateli.

Wszystkie drogi krajowe i większość wojewódzkich zostanie przejętych przez KN. Droga to nie jest tylko jezdnia. Przy autostradzie istnieją i funkcjonują stacje benzynowe, zajazdy, parkingi, hotele. Jednak to MKN (Ministerstwo Kapitału Narodowego) będzie zawiadywać szerokim pasem drogowym. Będzie dzierżawić grunt z tego pasa podmiotom zainteresowanym prowadzeniem działalności gospodarczej w tym pasie. Podobny system działa w przypadku niemieckich autostrad, gdzie doskonale sprawdza się od lat 60-tych XX wieku. Dodatkowo pobór drogowych opłat transportowych (e-toll) będzie w całości zaliczany do majątku KN (ok. 2 mld zł/rok). Zostaną zlikwidowane opłaty i bramki autostradowe.

Dostęp do dróg publicznych w Polsce będzie wymagał wykupienia rocznej winiety – o wysokości tej opłaty będzie decydował kraj rejestracji pojazdu (np. przewidywany koszt dla pojazdu zarejestrowanego w Polsce – 200 zł/rok. A pojazdu z zagraniczną rejestracją – koszt rocznej winiety danego kraju). Przy obecnej liczbie ok 24,3 mln zarejestrowanych pojazdów w Polsce, daje to szacunkowy wpływ do budżetu KN w kwocie ok. 4,9 mld zł rocznie.

Strategicznym celem inwestycyjnym w infrastrukturze drogowej jest stworzenie sieci połączeń szybkich, co najmniej dwupasmowych dróg krajowych, o standardzie drogi ekspresowej lub autostrady. Z wyraźnym rozdzieleniem funkcji: ruch lokalny, krajowy, międzynarodowy.

Wszystkie autostrady muszą być pod kontrolą jednego narodowego operatora.

Przejęcie i zarządzanie szerokim pasem drogowym przez operatora umożliwi i ułatwi zadania modernizacyjne dróg pod kątem przepustowości i bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem węzłów komunikacyjnych i krzyżowania się szlaków.

Uwzględniając trendy rozwoju motoryzacji, należy spodziewać się dynamicznego wzrostu elektromobilności. A co za tym idzie, na operatorze będzie spoczywał obowiązek zapewnienia infrastruktury do obsługi pojazdów napędzanych prądem. A tego w skali kraju może dokonać tylko państwowy operator. Tak samo rzecz się będzie miała w momencie popularyzacji innych rozwiązań paliwowych (np. wodoru).

Zakładając, że Kapitał Narodowy zostanie wdrożony (czyli zmieni się opcja polityczna i podejście do polityki zagranicznej), należy się spodziewać wzrostu wymiany handlowej między Polską a naszymi partnerami handlowymi. Wtedy istnienie i funkcjonowanie solidnej infrastruktury transportowej (drogi, kolej) przyniesie zwielokrotnienie wpływów do KN z tytułu opłat.

Wszystkie tory i szlaki w Polsce pozostaną w ręku KN. Natomiast operatorzy i przewoźnicy będą uiszczać opłaty przewozowe. Ten model już funkcjonuje w Polsce – w miarę sprawnie.

Cele inwestycyjne w kolejnictwie

Przede wszystkim modernizacja infrastruktury kolejowej na głównych kierunkach tranzytowych dla pasażerów i towarów, z uwzględnieniem centrów przeładunkowych dla Nowego Jedwabnego Szlaku w okolicach Łodzi, Szczecina i Wrocławia. Ten punkt nie może być realizowany bez podpisania umów międzynarodowych o wytyczeniu priorytetowych szlaków komunikacyjnych w ramach sieci TEN-T. W starej strategii TEN-T są już co prawda wytyczone główne korytarze transportowe, ale z powodu ewolucji transportu, szlaki te mają różny charakter. I tak, szlaki wschód – zachód będą odgrywały podstawową rolę. Jednakże na znaczeniu zyskuje tzw. południowy korytarz, przez Wrocław, Katowice, Rzeszów. Powód – Via Carpatia i dostęp do portów Morza Czarnego. Dotyczy transportu drogowego i kolejowego.

Natomiast w linii północ – południe: szlaki Szczecin – Wrocław – Praga oraz Gdańsk – Warszawa – Katowice.

Kolejnym wyzwaniem inwestycyjnym jest przyjęcie „modelu japońskiego” w zakresie własności tzw. terenów kolejowych i dworców – umożliwienie budowy i najmu nieruchomości o charakterze biurowym, usługowym i handlowym. W porozumieniu z lokalnymi samorządami.

Niezbędna jest analiza potrzeb i konieczności utworzenia tzw. intermodalnych hubów (centrów) przesiadkowych w ruchu pasażerskim – nie jako decyzji politycznych, ale wynikających z fluktuacji potrzeb korytarzy komunikacyjnych. Obowiązkowy warunek do spełnienia – połączenie co najmniej 3 systemów transportowych w węźle (np. kolej lokalna, transport publiczny kołowy i/lub tramwajowy, port lotniczy, ruch drogowy, drogi wodne).

Kolej dużych prędkości – budowa infrastruktury według potrzeb zaspokojenia ruchu pasażerskiego – na dwóch osiach. Kierunek północ – południe: Warszawa – Śląsk – Wiedeń, oraz Szczecin – Poznań – Wrocław – Praga. Kierunek wschód – zachód: Berlin – Poznań – Warszawa – Rosja, oraz Drezno – Wrocław – Śląsk – Lwów. W każdym z tych przypadków połączenia te muszą mieć charakter międzynarodowy, i muszą obowiązkowo wynikać z volumenu międzynarodowego ruchu pasażerskiego.

Ponieważ KN jest długoterminową inwestycją wszystkich obywateli, to rentowność musi być zapewniona długoterminowo, w skali kilku pokoleń, nawet gdy amortyzacja inwestycji może początkowo wynieść ok. 20-25 lat.

Do realizacji tych zadań należy się przygotować w bardzo szerokim spektrum. Od zapewnienia fachowego kapitału ludzkiego (odpowiednio i kierunkowo wykształcona kadra[1] – szkolnictwo wyższe kierunkowe i techniczne), poprzez zapewnienie bazy materiałowej na prowadzone projekty – lokalnie produkowane w wydłużonym łańcuchu produkcyjnym polskich przedsiębiorstw.

Cele inwestycyjne w transporcie lotniczym

Na dzień dzisiejszy pomysł realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie jest pomysłem politycznym i wyprzedza potrzeby naszego społeczeństwa o co najmniej 2 dekady.

Znacznie bardziej rozsądnym rozwiązaniem byłoby przeznaczenie tych środków na systemową modernizację infrastruktury kolejowej w całej Polsce do prędkości 160 km/h oraz utworzenie i rozbudowę lokalnych połączeń. Nie można jednak wykluczyć konieczności powrotu do tej koncepcji w przyszłości.

Okresowe zablokowanie budowy CPK będzie też miało wpływ na inną, istniejącą już infrastrukturę portów lotniczych. Da szansę lokalnym portom lotniczym na obsługę krajowego i międzynarodowego ruchu lotniczego. Obawiamy się, że budowa CPK wykluczy funkcjonowanie lokalnych portów lotniczych i doprowadzi do ich bankructw. Co z kolei może mieć znaczenie militarne dla bezpieczeństwa kraju.

8 głównych lotnisk w Polsce będzie miało możliwość i czas na swój dynamiczny rozwój. A siatka połączeń krajowych z Okęciem ma znaczenie lokalne, na poziomie kraju i ruchu do i ze stolicy.

W momencie, gdy rzeczywiste potrzeby transportu interkontynentalnego w zakresie ruchu pasażerskiego i towarowego uzasadnią konieczność budowy CPK, wtedy należy wrócić do tej koncepcji.

[1] Kontynuacja pracy w zawodach specjalnych.

Dzisiaj globalna gospodarka opiera się na globalnej wymianie handlowej produktów i usług. I nie ma przesłanek, by model ten miał się zmienić w nadchodzących dekadach. Nie ma również logicznych przeciwskazań do tego, aby blisko 40 milionowy naród z dostępem do morza i największym portem morskim w tym akwenie, nie miał własnej floty handlowej, która gwarantowałaby bezpieczny i niezawodny transport lokalny i globalny w zakresie logistyki surowców, produktów i dóbr. Bezpieczeństwo tego rozwiązania polegałoby na uniknięciu konieczności korzystania z przewoźników innych narodowości. A niezawodność – to „protekcyjna” rola KN, która da gwarancję funkcjonowania połączeń na granicy ekonomicznej opłacalności armatora w sytuacji, gdy zaspokojone zostaną inne, strategiczne cele gospodarcze. Ten model funkcjonowania jest powszechnie stosowany przez wszystkich naszych partnerów europejskich i zdecydowaną większość światowych, z największymi państwami na czele.

W sensie gospodarczym dysponujemy potencjałem: wytwórczym – przemysł stoczniowy, produkcyjnym, i konsumpcyjnym. A rozszerzając te rozważania o cieki wodne i transport śródlądowy, mamy również potencjał importowo – eksportowy.

Należy obowiązkowo uwzględnić powstanie intermodalnych hubów towarowych – łączących transport morski/wodny, z kolejowym i drogowym.

Celem strategicznym dla branży jest dopisanie portu w Gdańsku do sieci portowej ARA (Antwerpia – Rotterdam – Amsterdam), jako partnera i strategicznego operatora w basenie Bałtyku. Ma to być zrealizowane poprzez przejęcie ruchu towarowego dla basenu Bałtyku  i krajów przyległych (w tym wschodnioeuropejskich) przez narodowego armatora. Portem „macierzystym” dla Czech, Słowacji i zachodniej Ukrainy ma być Gdańsk. Wtedy sieć będzie się nazywać ARAG.

Poważnym celem inwestycyjnym jest utworzenie drogi wodnej Odra – Dunaj. Umożliwi to obsługę potrzeb przemysłowych Polski, Czech i Słowacji, zlokalizowanych przy Odrze i jej okolicy. Jest to jednocześnie jeden z korytarzy transportowych sieci TEN-T.

Ta inwestycja będzie miała dodatkowe funkcje. Całkowite i zupełne zabezpieczenie przeciwpowodziowe zlewni Odry poprzez zestopniowanie nurtu i stworzenie retencji. Regulacja i zarządzanie zlewnią Odry da możliwości szybkiego przepływu dużych mas wody w sytuacjach kryzysowych.

Trzecim elementem regulacji Odry jest wykorzystanie jej potencjału hydroenergetycznego, jako uzupełniającej generacji. Chodzi o małe, przepływowe elektrownie, z zerowym oddziaływaniem środowiskowym, które mają być stałym producentem energii na potrzeby lokalnych samorządów.

Ten wielki program inwestycyjny stworzy gigantyczne zaplecze turystyczne i rekreacyjne. A beneficjentem zysku z opłat (tonokilometr) w połowie kwoty będą nadodrzańskie samorządy[1].

Przykład: Przy wykonaniu inwestycji szlaku odrzańskiego w jej pełnym wymiarze, i przy założeniu opłaty (dostęp do wody) na poziomie 10 gr za tonokilometr, wpływ do budżetu z samego tylko dostępu do wody dla ruchu towarowego (szacunkowo jest to 80 mln ton towarów rocznie) to kwota rzędu 5 mld zł/rok. Do tego należy dodać ruch turystyczny i wpływy z branży turystycznej. A wszystkie gminy nadodrzańskie będą miały uzbrojone tereny inwestycyjne niejako z „automatu”.

Inwestycja w żeglowność Odry ma kilka nieocenionych, z punktu widzenia strategicznego i gospodarczego, znaczeń:

  1. Transport węgla i innych surowców masowych,
  2. Transport skroplonego gazu,
  3. Transport kontenerowy.

Osiągnięcie i utrzymanie V klasy żeglowności na całej drodze odrzańskiej do granicy z Czechami, da potencjał przewozowy na poziomie 80 mln ton rocznie.

Osobnymi projektami inwestycyjnymi w zakresie żeglugi śródlądowej jest połączenie kanałami żeglownymi dużych miast i ośrodków przemysłowych, z wykorzystaniem naturalnych i sztucznych cieków wodnych w ramach szlaków E40 i E70 sieci TEN-T, oraz lokalnych, według potrzeb.

[1] Pozysk środków z tonokilometra będzie rozdzielony proporcjonalnie między państwo a samorząd, w granicy którego jest linia brzegowa rzeki, według stawki za kilometr linii brzegowej.

Wdrożenie i realizacja Kapitału Narodowego będzie oddziaływało na wszystkie gałęzie gospodarki narodowej w szerokim aspekcie zależności: stosunków pracy, edukacji, podatków, programów celowych. 
Nowa Demokracja TAK stoi na stanowisku, że wraz z wdrożeniem Kapitału Narodowego, należy wprowadzić zmiany w wielu innych dziedzinach funkcjonowania państwa.
Poniżej przedstawiamy założenia tych reform.

Przez kilkanaście lat w Polsce funkcjonował system szkolnictwa czteropoziomowego. Po reformie powrócono do modelu trzy stopniowego.

To czy mają się pojawić gimnazja czy nie, tak naprawdę nie jest kwestią polityczną. To kwestia wyboru rodziców zadeklarowana w referendum cząstkowym – o systemie referendalnym więcej w części – ustrój państwa.

Kluczową reformą w tym zakresie jest to, że nauczyciel na każdym etapie szkolnictwa uzyska status urzędnika państwowego. Tak więc będzie zobowiązany spełniać oprócz kryteriów zawodowych także kryteria urzędnicze. Uzyska prawa i obowiązki urzędnika państwowego[1]. Ta sytuacja spowoduje, że zwiększą się zarobki nauczycieli, zwiększy się ich bezpieczeństwo w pracy. Niestety zmiana ta wprowadzi też jedną wadę – urzędnik państwowy nie może prowadzić działalności gospodarczej. Aby zrekompensować nauczycielom możliwość „dorobienia po godzinach” (dotychczasowe korepetycje, inne), wprowadzimy system premiowania nauczycieli za wyniki nauczania.

System premiowania nauczycieli będzie opierał się  na wynikach uzyskiwanych przez uczniów na różnych poziomach konkursów przedmiotowych (zwanych potocznie olimpiadami). Umożliwi to także elastyczną politykę edukacyjną w relacji do regionu.

Przykład. Na Śląsku jest większe zapotrzebowanie na absolwentów specjalizujących się w fizyce, chemii lub informatyce. W związku z tym organizowane są olimpiady przedmiotowe już na etapie szkoły podstawowej, tak by wyłonić 30 olimpijczyków z fizyki. Następnie ci olimpijczycy są odpowiednio ukierunkowywani przez nauczycieli szkół średnich i/lub wyższych. Nauczyciele, którzy zgłosili i doprowadzili laureatów, a także późniejsi „opiekunowie” tych uczniów – wszyscy oni będą otrzymywać premię za wyniki w nauce swoich podopiecznych. Ma to doprowadzić do szukania i premiowania ponadprzeciętności wśród uczniów, z korzyścią dla nauczyciela – większa motywacja do realizacji nauczycielskiej misji[1].

W innym rejonie Polski może być większe zapotrzebowanie np. na medyków, inżynierów, biologów, rolników, marynarzy. Odpowiednio do potrzeb będzie się dostosowywać konkursy przedmiotowe lub branżowe, tak by jak najwcześniej ukierunkowywać dzieci i młodzież do ich zainteresowań i pasji.

Należy stworzyć warunki do współzawodnictwa i interakcji w każdym przedmiocie i dyscyplinie naukowej na każdym etapie edukacji. Współzawodnictwo i współpraca w grupie są motorami do kreatywnego myślenia i szukania interdyscyplinarnych rozwiązań.

Postawimy duży nacisk na naukę języków obcych. Minimum dwóch. Obowiązuje system premiowania, tak by młodzież mogła bez przeszkód podjąć studia zagraniczne. Wymagana będzie znajomość co najmniej jednego języka obcego na poziomie dobrym w momencie ukończenia szkoły średniej i co najmniej dwóch po studiach wyższych[2].

Olbrzymi nacisk postawimy na wychowanie fizyczne dzieci i młodzieży. Minimum 4 godziny zajęć fizycznych w tygodniu. W profilaktyce zdrowotnej – korekcji postawy, prawidłowej kondycji fizycznej (skorelowany z wytycznymi lekarzy prowadzących dzieci i młodzież) celujemy na zdrowe społeczeństwo.

Szkolnictwo każdego szczebla i w każdej formule musi pozostać religijnie i politycznie neutralne. Zakaz eksponowania symboli religijnych na terenie szkoły.
Jeden typ podręcznika dla danego przedmiotu w całej Polsce.

[1] Zamiast udzielać korepetycji, nauczyciel będzie mógł pracować z chętną  rozwoju młodzieżą, chcącą się specjalizować w danych zagadnieniach. Większa przyjemność pracy bez uszczerbku finansowego.

[2] Warunek konieczny uzyskania I stopnia naukowego.

Generalnie szkolnictwo podstawowe musi skupić się na przedmiotach niezbędnych, podstawowych – językach obcych, języku narodowym, matematyce, biologii, chemii[1], fizyce, historii, geografii i wychowaniu fizycznym.

Należy również rozważyć powstanie nowego przedmiotu – hybrydy geografii, przyrody i historii –  dla pierwszych roczników szkoły podstawowej (np.1-5). Nazwa robocza: wiedza o ojczyźnie. Gdzie w sposób przystępny i holistyczny zostaną wytłumaczone zagadnienia z zakresu tych przedmiotów w ujęciu przyczynowo – skutkowym.

Wszystkie zajęcia spoza grupy podstawowych – fakultatywne  (np. plastyka, muzyka, szachy i inne gry zespołowe, zajęcia praktyczne i kółka zainteresowań) będą się mogły odbywać na terenie szkoły, w godzinach popołudniowych (tak by wyraźna była granica w planie lekcji między podstawą a fakultetem), na warunkach ogólnych.

Wszystkie zajęcia dodatkowe (spoza grupy podstawowych i fakultatywnych, np. religia lub etyka) mogą się odbywać na terenie szkoły, w godzinach popołudniowych, na zasadach odpłatnego wynajmu pomieszczeń szkolnych przez związek wyznaniowy. I muszą być prowadzone pod okiem i w obecności (jako obserwatora, mentora) opłaconego przez organizatora nauczyciela, który będzie dbał o merytoryczną i etyczno – moralną stronę prowadzonego przedmiotu. Osoby nauczające religii lub etyki nie będą w świetle prawa nauczycielami (i co za tym idzie, urzędnikami państwowymi).

Młodzież ma mieć zapewniony dostęp do nauki wielu dyscyplin sportowych według potrzeb, z obowiązkową nauką pływania. Każde dziecko kończące podstawówkę musi umieć pływać (z wyjątkiem dzieci ze zwolnieniem lekarskim wydanym przez orzecznika).

Zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły podstawowej.

Szkolnictwo podstawowe niepubliczne (społeczne, obywatelskie) – dopuszczane na zasadach ogólnych – wykwalifikowany nauczyciel – urzędnik państwowy, program zgodny z wytycznymi kuratorium.

Nauka w domu – tak jak obecnie. Jeżeli dziecko nie zaliczy egzaminu promującego do klasy wyższej (powtarza rok z winy i odpowiedzialności opiekunów prawnych) – rezygnacja z tej formy kształcenia a opiekunowie prawni pociągnięci do odpowiedzialności finansowej.

[1] Nie do pomyślnie jest, aby absolwent szkoły podstawowej nie znał wzoru na sól kuchenną.

Założenie Nowej Demokracji TAK w tym temacie jest jasne i klarowne. Szkoła średnia kierunkowa, szkoła techniczna, wyższa szkoła specjalistyczna – absolwenci każdej z nich muszą otrzymać wraz z jej ukończeniem państwowe uprawnienie do wykonywania zawodu – poprzedzone państwowym egzaminem.

Przykład. Dzisiaj w gastronomii panuje swoistego rodzaju przemilczana patologia. Idąc do restauracji, jako klient i konsument, zakładamy i spodziewamy się, że zamówiony posiłek będzie przygotowany przez kucharza i podany w higienicznych warunkach przez wykwalifikowany personel. To teoria. Praktyka najczęściej jest taka, że poda nam go student humanistyki dorabiający na napiwkach bez umowy o pracę, a ugotuje pracownica z Ukrainy – bo w domu dobrze gotuje. Nasza propozycja ma to zmienić. Gotuje wykwalifikowany kucharz z uprawnieniami, podaje wykształcony zawodowo kelner. Obaj zatrudnieni na umowę o pracę, z ważnymi uprawnieniami (w tym badania lekarskie i sanepid). I to ma być zabieg podjęty z inicjatywy i w interesie restauratora.

W ten sposób ukróci się prywatne pseudo szkoły wyższe wydające puste licencjaty i magisterki z egzotycznych przedmiotów – będących jedną z patologii dzisiejszego systemu edukacji.

Przykład. Mam wrażenie, że niewielu przedsiębiorców w Polsce chciałoby, aby ich sprawy księgowe, fiskalne i skarbowe były prowadzone przez licencjatkę turystyki po uzupełniającym kursie księgowości w prywatnej wieczorowej wyższej szkole przekładaniu papieru w Pcimiu. Jeżeli tylko taka osoba nie jest samorodnym geniuszem z księgowości, to jest po prostu patologią i bylejakością funkcjonującą na rynku pracy. STOP takiej rzeczywistości.

Szkoła średnia ogólna – nabór na podstawie egzaminu organizowanego przez szkołę. Reszta zasad jak w szkolnictwie podstawowym. Proponujemy, aby na koniec roku szkolnego następowała weryfikacja wiedzy z 2-3 wybranych przedmiotów w formie egzaminu kontrolnego organizowanego przez kuratorium[1].

Najważniejszą zmianą w średniej szkole ogólnej ma być podejście do zajęć fakultatywnych. To uczeń ma zdecydować i wybrać, na które zajęcia chce chodzić, zgodnie z profilem swoich zainteresowań lub chęcią poszerzenia swojej wiedzy i umiejętności. Obowiązkiem szkoły będzie zapewnienie infrastruktury i opieki nauczycielskiej do realizacji wybranego przedmiotu.

Obowiązkowo młodzież we wszystkich typach szkół średnich będzie musiała uczestniczyć w zajęciach sportowych (oprócz zajęć wychowania fizycznego).

Nowością, którą proponujemy, to obowiązkowy przedmiot – zasady ruchu drogowego. Ukończenie i zaliczenie tego przedmiotu ma nastąpić przez podejście do teoretycznego egzaminu na prawo jazdy, organizowanego przez szkołę. Pozytywny wynik tego egzaminu jest dowodem na zaliczenie przedmiotu. W ten sposób, poprzez edukację, zwiększymy świadomość obywatelską odnośnie zasad ruchu drogowego i bezpiecznego poruszania się po ulicach – kierowców, pieszych, rowerzystów, użytkowników hulajnóg, skuterów i motocykli.

[1] Chodzi o sprawdzenie metodyki i skuteczności przekazywania wiedzy przez nauczyciela, opieki i kontroli nad uczniem, zaangażowania w prowadzeniu ucznia.

Nie kładziemy nacisku na uzyskiwanie stopni naukowych – magister kosmetologii nie ma przełożenia na rynek pracy. Kładziemy nacisk na specjalistyczną kierunkową wiedzę, dającą uprawnienia do wykonywania zawodu. A regulacje rynku pracy mają wygenerować popyt na udokumentowane kwalifikacje.

Przykład. Młody człowiek kończy studia wyższe z geografii (takie marzenie wynikające z pasji). W trakcie ich trwania ma mieć wybór – czy idzie ścieżką pedagogiczną – wtedy kończy jako nauczyciel geografii (z pełną podstawą edukacji i formalnie jako urzędnik państwowy). Czy też może chce poświęcić się badaniom – wtedy nie potrzebuje części pedagogicznej, ale też nie może uczyć w szkole. Jak potoczy się dalsza jego kariera – niezależnie od decyzji na studiach – to jego wybór. Może zostać np. właścicielem restauracji – zatrudni wykształconego menedżera z uprawnieniami, zatrudni wykształconego kucharza z uprawnieniami, zapewni zawodową obsługę kelnerską i zostanie przedsiębiorcą – restauratorem.

Dzisiaj polski system kształcenia specjalistycznego opiera się na kilku irracjonalnych filarach. Na przykład, wyraźnie widać to w przypadku nauczania zawodu „technik dentysta”. W dzisiejszych realiach prawnych nauczyciel przedmiotu musi posiadać co najmniej I stopień naukowy. A jednocześnie polski system edukacyjny nie przewiduje stopnia magistra z techniki dentystycznej i przedmiotów pokrewnych. Jak więc rynek rozwiązał ten sprzeczny dylemat? Tych specjalistycznych przedmiotów nauczają technicy dentyści (wysoce wykwalifikowani i doświadczeni zawodowo), którzy zdobyli stopnie naukowe np. z socjologii lub wychowania fizycznego. Formalnie mają tytuł magistra i formalnie mogą uczyć. Tylko po co te furtki i kombinacje.

Dla tego typu zawodów specjalistycznych, wymagających uprawnień, nasza propozycja sprowadza się do dwustopniowego etapu edukacji. I stopień – jak obecnie – absolwent uzyskuje tytuł zawodowy (np. technik) z prawem do wykonywania zawodu. II stopień – mistrza – po odbyciu studiów mistrzowskich rozszerzonych o wiedzę pedagogiczną i ogólną. Tytuł mistrza da uprawnienia do nauczania w przedmiotowym zakresie i będzie traktowany jako I stopień naukowy (wykształcenie wyższe).

Absolwenci kierunków nie będących nauką będą zobowiązani do potwierdzenia swojego wyższego wykształcenia poprzez państwowy egzamin magisterski. Ta formuła ma na celu wyeliminowanie tzw. kupowania wykształcenia, lub wyeliminowanie kierunków śmieciowych, czyli patologii edukacyjnej[1].

Przykład. Wyobraźmy sobie prywatną uczelnię „wyższą”, która kształci studentów na „egzotycznym” kierunku. Aby uzyskać stopień magistra, absolwenci będą musieli zdać egzamin państwowy z wiedzy specjalistycznej i ogólnej, pod nadzorem ministerstwa. Procent zdawalności tego egzaminu zdeterminuje jakość kształcenia danej szkoły i zasadność istnienia „egzotycznego” kierunku studiów. A rynek zweryfikuje popyt na usługi edukacyjne tej szkoły.

Z państwowego egzaminu na I stopień naukowy będą zwolnieni absolwenci następujących szkół wyższych: uniwersytetów medycznych, uniwersytetów państwowych, politechnik, akademii i wyższych szkół z listy ministerialnej.

[1] Np. okcydentalistyka, fizyka bilardu, pakowanie produktu, itp. Kierunki, które nie wnoszą nic w obszarze naukowym i gospodarczym.

Jak sama nazwa wskazuje, to zadanie edukacyjne ma na celu zwiększenie naszej obywatelskiej kultury, wiedzy i świadomości w zakresie samostanowienia i reprezentacji. Jesteśmy świadomi, jak czaso – i praco- chłonne jest to wyzwanie, dlatego też traktujemy je jako cel wychowawczy dla przyszłych dorosłych pokoleń obywateli. Co nie zmienia konieczności wprowadzenia zmian już dzisiaj i zastosowania ich do ogółu spoleczeństwa.

Wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą (publiczne, prywatne) będą miały  obowiązek przynależeć do branżowego stowarzyszenia lub zrzeszenia, według klasyfikacji prowadzonej działalności. Nie przynależysz – nie możesz prowadzić działalności. Chodzi tu o wypracowanie kultury odpowiedzialności i samorządności biznesowej, a także o reprezentację grup interesów na poziomie krajowym, które to będą partnerami dla parlamentu, rządu, samorządów terytorialnych.

Dotyczy to również grup pracowniczych, które zrzeszają się w związkach zawodowych, a które z kolei opłacane są przez pracodawców, co często prowadzi do sytuacji patologicznych.  Należy to odwrócić: obowiązek przynależności do związku zawodowego i obowiązek uiszczania składki przez pracownika[1] (członka związku). Ponownie chodzi tu o samoorganizację i reprezentację.

Zakładając, że jest to rozwiązanie ustrojowe, każdy z członków, oprócz obowiązku składkowego, ma również prawo do głosu i samostanowienia. Na tych instytucjach będzie spoczywał również obowiązek kreowania możliwości proedukacyjnych dla swoich członków.

Przykład. Stowarzyszenie zrzeszające szpitale będzie miało obowiązek wykreowania możliwości kształcenia w zawodzie pielęgniarki (lub innego) według potrzeb zgłaszanych przez swoich członków – dyrektorów szpitali.

Tego typu samorządność od lat już istnieje w Polsce i się rozwija – w niektórych grupach zawodowych – np. lekarzy, prawników. Izby Lekarskie są gwarantem solidności i rzetelności środowiska lekarskiego – mają swoich doradców, Sąd Lekarski (który jest upoważniony do odbioru prawa do wykonywania zawodu), przedstawicieli na różnych szczeblach administracji państwowej, a Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej jest organem opiniującym branżowe projekty ustaw procedowanych przez polski parlament.

Do zakresu branżowych stowarzyszeń i związków będą należały, bardzo istotne z punktu funkcjonowania gospodarki, decyzje – chociażby godziny otwarcia branżowych działalności gospodarczych.

Przykład. Obecnie trwa debata ogólnokrajowa na temat handlu w niedzielę. Tak naprawdę ta debata dzisiaj przypomina chaotyczną kłótnię tysięcy podmiotów gospodarczych w różnej sytuacji na terenie całego kraju. A teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której spotykają się przy stole przedstawiciele trzech organizacji: ministerstwa gospodarki, krajowego związku branżowego i związku zawodowego pracowników handlu. Każda z tych stron pochodzi z wyboru, który nadaje im moc sprawczą i upoważnienie społeczne do decydowania w zakresie swojej grupy interesariuszy. I to w wąskim gronie będą zapadać wiążące decyzje: kto, kiedy i gdzie może handlować w niedzielę[2].

Od samorządów branżowych będą zależeć m.in. warunki pracy, uposażenie, wysokość składki na KN. To reprezentacje zainteresowanych środowisk będą musiały dbać o sprawy swoich członków.

Przykład. Dziś, jako postkomunistyczny relikt, obowiązują przywileje dla górnictwa. Po wprowadzeniu Kapitału Narodowego, kwestie „przywilejów” górniczych będą rozstrzygane wyłącznie dwustronnie. Z jednej strony reprezentacja pracodawców, z drugiej – związek zawodowy górników. To od konsensusu tych stron będzie zależał mnożnik Kapitału Narodowego, wysokość odprowadzanej składki zdrowotnej, wysokość uposażenia, inne.

A rząd, jako władza ustawodawcza i wykonawcza, będzie tylko weryfikatorem  (poprzez akty prawne) i beneficjentem wypracowanych rozwiązań.

Niezwykle ważnym środowiskiem, w którym samorządność branżowa będzie odgrywać kluczową wręcz rolę, to rolnictwo i sadownictwo. To reprezentacje tych środowisk będą decydować o kontraktowaniu skupu warzyw, owoców, trzody chlewnej, o samokształceniu środowisk, o tworzeniu się grup producenckich. I reprezentacji na poziomie legislacyjnym.  Nie będzie miejsca na blokowanie dróg przez rolników – samowolkę trzech gospodarzy – jeżeli będą działać wbrew reprezentacji swojej samorządności[3].

[1] W myśl zasady: płacę – wymagam.

[2] Inaczej należy potraktować np. Władysławowo w sezonie urlopowym, a inaczej gminę nieturystyczną w środku zimy.

[3] Nie ma rozmowy. Jest postępowanie za blokowanie drogi i kary według paragrafów. Stroną do dyskusji jest reprezentacja wyłoniona w demokratycznych wyborach.

NASZE ZDROWIE ZALEŻY TYLKO OD NAS SAMYCH

Dbanie o zdrowie nie zależy tylko i wyłącznie od pracowników ochrony zdrowia, potocznie nazywanych służbą zdrowia, ale zależy przede wszystkim od nas wszystkich – obywateli.

Składka zdrowotna dla wszystkich obywateli powinna być równa. 

A młodzież do 18 roku życia bądź ukończenia edukacji (max. do 26 roku)  – automatycznie zwolniona ze składek.

W przypadku studentów – otrzymanie tytułu naukowego I stopnia automatycznie przerywa ten proces.

Każda osoba ubezpieczona w NFZ automatycznie należy do KN. I jest zobowiązana raz do roku, w terminie plus minus miesiąca od daty urodzin, do odwiedzenia lekarza pierwszego kontaktu i lekarza dentysty z listy. Zadaniem lekarza jest ocena zdrowia obywatela, na podstawie wykonanych niezbędnych badań. Wizyta ta jest obowiązkowa i ma charakter profilaktyczny, na zasadach bilansu rocznego. Zastrzeżenia co do stanu zdrowia i uzębienia pacjenta muszą być odnotowane w systemie (zęby do leczenia, nadwaga). Jeżeli w ciągu roku kalendarzowego od takiego wpisu obywatel nie podejmie leczenia według wskazanych wytycznych, składka zdrowotna rośnie automatycznie o 10% od każdego uchybienia.

Emeryci i renciści – ubezpieczenie zdrowotne na zasadach ogólnych, z tą różnicą, że wpłacają tylko 50% składki.

Sanacja jamy ustnej 

Bardzo ważną kwestią jest dbanie o zęby i sanację jamy ustnej u wszystkich obywateli. Należy systemowo wychować społeczeństwo w tym zakresie. Nowa Demokracja TAK proponuje następujące rozwiązanie.

Wszystkie dzieci od 3 do 18 roku życia będą miały zagwarantowaną i zapewnioną opiekę stomatologiczną, rozliczaną przez NFZ przy zachowaniu uczciwych stawek. Opiekun prawny dziecka będzie musiał zadeklarować przynależność do stomatologa, podobnie jak to dzisiaj dzieje się z lekarzem pediatrą. Od momentu złożenia deklaracji, minimum raz w roku, dziecko ma obowiązek przyjść na wizytę kontrolną – ocenę stanu jamy ustnej i uzębienia. A lekarz stomatolog będzie odpowiadał zawodowo za prawidłowe prowadzenie uzębienia swojego pacjenta. Wszystkie konieczne zabiegi będą refundowane z NFZ, z ortodoncją włącznie. W dniu ukończenia 18. roku życia, młody obywatel ma mieć zdrowe i proste zęby i nabytą kulturę dbania o higienę jamy ustnej – w skrócie  – pełna sanacja jamy ustnej.

W okresie od 18. do 65 roku życia stomatologia będzie w pełni płatna, przy zachowaniu corocznych obowiązkowych (bezpłatnych) wizyt kontrolnych i zleconych – w celu potwierdzenia lub przywrócenia sanacji. Wszystkie straty (np. powypadkowe) w uzębieniu będę pokrywane przez NFZ. Po skończonym 65.roku życia, raz na 5 lat – obowiązuje dopłata do leczenia protetycznego w wysokości 4 stawek podstawowych ubezpieczenia zdrowotnego.

Takie rozwiązania systemowe w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego ma gwarantować egalitarność i neutralność systemu. Nie ma grup uprzywilejowanych, wszyscy obywatele traktowani są na równi z innymi, wszyscy w takim samym stopniu odpowiadają za zdrowie publiczne państwa.

Wyjątkiem są tylko i wyłącznie tzw. zawody podniesionego ryzyka. Np. służby mundurowe. W tym przypadku należy zastosować mnożnik składki zdrowotnej uwzględniające podniesione ryzyko występowania chorób[1].

Drugim (po sanacji), obiektywnym kryterium oceny zdrowotności populacji (z punktu widzenia profilaktyki) jest utrzymanie właściwej wagi obywatela.

Nadwaga i otyłość

Nadwaga i otyłość jest bezwzględnie przyczyną większości chorób przewlekłych i wieku dojrzałego. Kultura dbania o właściwą wagę jest gwarancją zdrowia. Przypadki nieleczonej nadwagi i otyłości będą skutkować zwiększeniem stawki zdrowotnej o 10%, płatnej przez płatnika, nie pracodawcę, tak długo, dopóki pacjent nie uzyska wymaganej wagi. Dotyczyć to ma również dzieci i młodzież do 18 roku życia – wtedy wzrost składki zdrowotnej będzie wymagany od jednego z opiekunów prawnych.

Budżet NFZ

Wpływy z akcyzy, alkoholu i wyrobów tytoniowych w całości zasilają budżet NFZ. Wysokość akcyzy za te używki przestanie być kwestią polityczną a stanie się wypadkową ekonomiczną. W interesie NFZ będą jak największe wpływy do budżetu – osiągane na dwa różne sposoby – albo wysoka akcyza na drogie alkohole i tytoń, albo niska akcyza na tani alkohol i tytoń. Znalezienie „złotego środka” między truciem a leczeniem będzie wewnętrzną decyzją NFZ. Dla przykładu: wpływy z akcyzy za „używki” w 2020 to ok. 30 mld PLN.

Z wyliczeń szacunkowych  wynika, że jeżeli składka na ubezpieczenie zdrowotne będzie wynosić 500 złotych w skali miesiąca, i zadeklarowanych będzie 16,5 mln płatników, to roczny wpływ do budżetu NFZ oscylować będzie w kwocie 99 mld złotych.

Sumując wpływy ze składki i z akcyzy, daje to kwotę ok 120 mld złotych. Dla porównania, plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2021 wynosił 103 mld złotych.

Całość kierowanych środków finansowych w zakresie służby zdrowia musi być dysponowania przez kontraktowanie świadczeń, z priorytetowym uwzględnieniem wydatków na profilaktykę.

Struktura systemu ochrony zdrowia

Zapewnienie kompleksowości świadczeń medycznych jest obowiązkiem państwa – jako nadrzędnego organu administracyjnego. Do wykonania tego zadania został powołany organ Narodowego Funduszu Zdrowia, który kontraktuje świadczenia medyczne.

O strukturze organizacyjnej (w sensie terytorialnym) i prawnej (państwowy, publiczny, prywatny, społeczny, itp.) placówki medycznej będzie decydował rynek – zapotrzebowanie na świadczenia medyczne. Rolą NFZ będzie zapewnienie kompleksowości wszelkich świadczeń na terenie RP.

Czy zostanie to osiągnięte przez kilka dużych specjalistycznych ośrodków i system szybkiego transportu lotniczego między miastami a tymi ośrodkami, czy przez dużą liczbę małych szpitali o szerokim spectrum specjalności – tu decyzję pozostawiamy organom samorządów wojewódzkich i powiatowych. To one są organami założycielskimi, odpowiedzialnymi za funkcjonowanie tych placówek.

Antyszczepionkowcy

Od blisko dwóch dekad funkcjonuje w skali globalnej tzw. ruch antyszczepionkowy. A ostatnie dwa lata światowej pandemii  to woda na młyn dla tej „filozofii”.

Głównym celem Nowej Demokracji TAK jest wyeliminowanie z debaty o bilansie zdrowia publicznego narodu zwolenników tej „filozofii”. Nie zabraniamy im w to wierzyć i funkcjonować w zgodzie z tą wiarą, chcemy tylko przerzucić odpowiedzialność za ten wybór z państwa na zwolenników ruchu antyszczepionkowego.

I tak, jeżeli opiekun prawny odmówi zaszczepienia dziecka wymaganą (obowiązkową i bezpłatną) szczepionką, to stawka zdrowotna rośnie x4. Na poczet leczenia potencjalnych zagrożeń chorobowych i powikłań pochorobowych u pacjenta i osób trzecich.

Tak samo się stanie gdy szczepienia odmówi osoba dorosła lub opiekun prawny osoby dorosłej. Stawka zdrowotna x4.

Zasada rozliczenia stawki: pracodawca x1, antyszczepionkowiec x3. W przypadku stawki za osobę niepełnoletnią: stawka x4 płatna przez opiekuna prawnego.

Odmowa przyjęcia tych zobowiązań będzie skutkowała powstaniem długu skarbowego[2].

Oczywiście wyjątkiem od tego rozwiązania są obywatele, którzy nie mogą przyjąć szczepień z powodu obiektywnych przesłanek medycznych.

W sytuacjach wyjątkowych – pandemicznych – gdzie zdrowie publiczne bezpośrednio zależy od poziomu wyszczepienia populacji, odmowa przyjęcia obowiązkowej i bezpłatnej szczepionki będzie skutkowała natychmiastowym zniesieniem odpowiedzialności finansowej państwa za zdrowie pacjenta na rzecz majątku tego pacjenta. Wszystkie wydatki poniesione na ewentualne leczenie takiego obywatela będą rozliczane bezpośrednio, a w przypadku śmierci, z masy spadkowej na zasadach ogólnych.

Przykład. Rencista, który odmówił bezpłatnego i obowiązkowego dla swojej grupy wiekowej szczepienia na covid, złamał nogę. Został przewieziony karetką pogotowia ratunkowego do najbliższego szpitala. Na SOR zespół dyżurujący zlecił test na covid, który wychodzi pozytywny. Od tego momentu wszystkie koszty leczenia pacjenta, jak również koszt dezynfekcji karetki, są pokrywane przez pacjenta indywidualnie. Pacjent nie traci świadczeń rentowych.

Samorządność branżowa 

Jak już zostało to przedstawione w innej części projektu, podmioty gospodarcze będą miały obowiązek samoorganizacji branżowej, z prawem i obowiązkiem do samostanowienia i reprezentacji. Dotyczyć to również ma reprezentacji branżowej w negocjacjach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Przykład. Reprezentacja związku branżowego lekarzy POZ przystępuje do negocjacji kontraktu na świadczenie medycznej opieki w ramach POZ. Jedna delegacja, jedna stawka dla wszystkich, rozmowa w wąskim gronie decyzyjnych osób. Krótka piłka.

Wszystkie zawody medyczne, które funkcjonują w ramach prawa do wykonywania zawodu (w szczególności dotyczy to średniego personelu medycznego) należy upodmiotowić – dać im wagę i rolę w kontraktowaniu świadczeń. Czyli, najprościej rzecz ujmując, wpisać średni personel medyczny jako warunek konieczny ważności kontraktu z NFZ.

Przykład. Dzisiaj wytyczne kontraktu na szpitalne świadczenia okulistyczne na 30 łóżek i 2000 zabiegów nie obejmują zakresu i standardu obsługi tych świadczeń przez średni personel medyczny. Ani NFZ nie pyta się w jaki sposób strona zapewni obsługę kontraktu, ani szpital nie pokazuje, czy i jak to zrobi. Zrobi się – właśnie kosztem średniego personelu medycznego, zaniżając istniejące normy branżowe.

Jeżeli do tego samego kontraktu dopisze się warunek konieczny do spełnienia, że szpital musi udowodnić, że ma zagwarantowaną pełną i stałą obsługę tego kontraktu (czyli np. 10 etatów średniego personelu medycznego, z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem oraz  pełne zaplecze materiałowe), to wtedy ten personel medyczny staje się podmiotem. A stroną, której będzie zależeć na jego zatrudnieniu i godnym opłaceniu, będzie dyrektor szpitala. Nie da się obsłużyć oddziału bez personelu, bez funkcjonującego oddziału nie da się wygrać kontraktu na świadczenia – ergo –  nie ma środków finansowych dla szpitala.

Rozwiązanie proste i skuteczne. Pod jednym warunkiem. Średni personel medyczny, czy to w formie związków zawodowych czy własnych obserwatorów, nie może dopuścić, aby znalazły się osoby – „krety” – które będą obniżać standardy i stawki płacy. Jedność i solidarność środowiska w stosunku do organu założycielskiego szpitala – to podstawa sukcesu. I kwintesencja samoorganizacji branżowej.

[1] Na przykład: stawka zdrowotna żołnierza zawodowego x2, stawka zdrowotna nauczyciela x 1,2.

[2] Szczegóły omówione są w części: postępowanie wobec dłużników.

Każda osoba zatrudniona w Polsce ma przywilej i obowiązek uczestniczenia w Kapitale Narodowym, chyba, że deklaracja wynikająca z wieku obywatela wyklucza tę możliwość. Każda osoba pracująca w Polsce, w tym również przedstawiciele zawodów dziś nie objętych obowiązkiem ZUS – służby mundurowe, sędziowie, rolnicy i inni – staną się automatycznie uczestnikami KN. Dotyczy to również cudzoziemców świadczących legalną pracę na terenie RP lub dla polskiego pracodawcy. Decydująca jest rezydencja podatkowa pracownika.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą wpłacają składki za siebie, osoby zatrudnione na umowę o pracę – wpłaca pracodawca. Nawet gdy mamy do czynienia z umową popularnie zwaną „śmieciową”, to strony ustalają, kto wpłaca składkę na KN.

Odstępstwem od wysokości składki równej dla wszystkich są tzw. zawody niebezpieczne lub specjalne. Czyli, takie zawody, gdzie wiek emerytalny lub stan spoczynku osiąga się w niższym wieku. Np. górnicy, służby mundurowe, nauczyciele. Tam składka pracodawcy (należy zwrócić uwagę, że te zawody nie będą mogły być wykonywane w ramach indywidualnej działalności gospodarczej) będzie wyższa, co umożliwi wcześniejsze przejście na emeryturę, lub zostanie zaliczone z nadwyżką na poczet świadczeń emerytalnych na zasadach ogólnych.

Przykład. Żołnierz zawodowy – zawód niebezpieczny – o wysokim znaczeniu strategicznym z punktu widzenia państwa i wysokim prawdopodobieństwem śmierci. Mnożnik x 2,0. Świadczenie emerytalne po 15-25 latach służby.

W przypadku, gdy zakres i charakter świadczonej pracy będzie zahaczał o dwie lub więcej kategorii uprzywilejowanych, wybiera się tylko jedną – najkorzystniejszą z punktu widzenia osoby zatrudnionej.

Przykład. Wykładowca na wyższej uczelni wojskowej – kumulacja dwóch zawodów – nauczyciel akademicki i żołnierz – wybór mnożnika tylko z jednej kategorii.

Zostaną zlikwidowane wszystkie ustawowe przywileje środowiskowe, np. Karta Nauczyciela. W to miejsce wprowadzi się odpowiedni mnożnik udziału KN.

Przykład. Dzisiaj nauczyciel ma zagwarantowane w Karcie Nauczyciela osiągnięcie wieku emerytalnego po przepracowaniu 25 lat w zawodzie. W Kapitale Narodowym nie będzie Karty Nauczyciela, ale miesięczna składka wpłacana na KN będzie mnożona np. x1,5, ze względu na obywatelski i prospołeczny charakter świadczonej pracy. A nauczyciel osiągnie status urzędnika państwowego. I mnożnik ten będzie działał przez cały czas świadczenia pracy jako nauczyciela. Jeżeli osoba zdecyduje np. po 10 latach, że rezygnuje z pracy jako nauczyciel, dotychczasowe składki naliczone i wpłacone na rzecz KN (z mnożnikiem) zostają – zmiana na zasady ogólne.

Kobiety na urlopach macierzyńskich – składkę kapitałową wpłaca państwo na zasadach ogólnych przez cały okres trwania urlopu macierzyńskiego.

Bezrobotni – składkę kapitałową wpłaca państwo na zasadach ogólnych przez okres 6 miesięcy od utraty zatrudnienia. Jeżeli po tym czasie osoba nie podejmie pracy, wpłata składek jest zawieszana do odwołania.

Wartość udziałów w Kapitale Narodowym jest nabyta dożywotnio i nie podlega jakimkolwiek egzekucjom.

Zakładając, że wszyscy płatnicy będą mogli przejść na emeryturę, czyli będą po ukończeniu 60 roku życia (dla kobiet) lub osiągną 40 lat składkowych, dla mężczyzn odpowiednio 65 lat lub 45 lat składkowych, widać, że obywatele będą mieli różne wysokości wpłat w Kapitale Narodowym. Będzie to wynikało częściowo z charakteru świadczonej pracy (i mnożnika składki).

Przykład. Zawodowy strażak po odsłużeniu 25 lat, z mnożnikiem składki x2, sumarycznie będzie miał taki sam KN jak mężczyzna po 50 latach okresu składkowego z mnożnikiem x1. I będzie mógł wybrać, czy idzie na emeryturę, czy kontynuuje pracę zawodową w jakimkolwiek zawodzie (teoretycznie będzie mieć ok 45 – 50 lat).

Deklaratywne przejście na emeryturę oznacza uruchomienie wypłaty świadczeń z uzbieranego kapitału osobistego w ramach KN.

Podjęcie jakiejkolwiek pracy lub służby publicznej lub państwowej (służby mundurowe, poseł na Sejm, senator) będzie automatycznie zawieszało wypłatę świadczeń emerytalnych na czas świadczonej pracy. Nie może być tak, że pracujący emeryt dostaje pensję i emeryturę. Za świadczoną pracę emeryta będą opłacane składki na KN.

Teoretycznie deklaracja o przejściu na emeryturę będzie mogła nastąpić w każdym momencie, jednak musi być potwierdzona analizą przewidywanej długości życia na poziomie samowystarczalności finansowej (np. minimalna emerytura krajowa). W przypadku pozytywnej oceny – proszę bardzo.

Aby w pełni zrozumieć zasady emerytur Kapitału Narodowego, należy sobie uświadomić, że jest to propozycja ze strony państwa na systemowe rozwiązanie rynku pracy i świadczeń emerytalnych, gwarantowanych przez państwo. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby obywatele korzystali z dodatkowych narzędzi finansowych na rzecz budowania prywatnego kapitału emerytalnego. Cała idea systemu emerytalnego KN opiera się na powszechności oskładkowania. Różnica względem ZUS polega na tym, że tutaj obywatel będzie fizycznie nabywał części polskiej gospodarki. Ma to dać obustronny efekt – z jednej strony troskę państwa o wartość wpłaconych i naliczonych środków (poprzez odpowiedzialnie prowadzoną działalność gospodarczą podmiotów wchodzących w skład KN), a z drugiej strony – przez troskę obywateli o elementy majątku Kapitału Narodowego. Gwarancja prawidłowego funkcjonowania krajowej gospodarki i element patriotyczny.

Osoby, które z jakichś powodów nie będą automatycznie objęte KN (trwale bezrobotni; z racji wieku; inne) będą miały prawo uiszczania dobrowolnych składek w wymiarze podstawowym. Dla obywateli, którzy wybiorą tę opcję finansową, będzie to bezpieczna forma długoterminowej inwestycji kapitałowej (relokacji oszczędności).

Należy również zauważyć, że oprócz szczegółowo wymienionych mnożników dla zawodów niebezpiecznych i specjalnych (w odpowiednich zapisach prawnych) pozostałe branże i grupy zawodowe będą mogły negocjować stawki mnożników w ramach konsultacji swoich zawodowych reprezentacji (samoorganizacja zawodowa) z przedstawicielami branżowych pracodawców i rządu. W założeniach KN nie wyklucza się braku elastyczności mnożników składkowych w przedziale czasu.

Przewiń do góry