Wesele smarzowski

Czy jest tu jeszcze ktoś normalny?

Lektura jakiegokolwiek artykułu lub tekstu opisującego wydarzenia, które dzieją się w najnowszym filmie Wojciecha Smarzowskiego p.t. „Wesele” nie ma sensu, bo psuje widzom przyjemność samodzielnego odkrywania smaczków i warstw przekazu ukrytych w filmie.

Ja ograniczę się tylko i wyłącznie do zachęcenia Państwa, że film „Wesele” Wojciecha Smarzowskiego to pozycja obowiązkowa każdego Polaka.

 

Pierwsza rzecz, jeszcze podczas emisji reklam przed filmem, która Państwa zaskoczy to fakt, że na widowni nie będzie osób zachowujących się arogancko. Nikt nie będzie żarł szeleszcząco popcornu lub innych przekąsek, ani siorbał napoju gazowanego przez rurkę. Wszyscy widzowie, niezależnie od ilości na sali kinowej, będą zachowywali się kulturalnie. Nie będzie okrzyków, parskania śmiechem, rubasznych chichotów. Wszyscy spokojnie zobaczą film do końca a po końcowych napisach, kulturalnie opuszczą salę.

A dlaczego tak będzie?

Ponieważ na ten film nie przyjdzie ani jeden pisior i najprawdopodobniej ani jeden wyborca z elektoratu PIS. Dlatego, że takich ludzi filmy o prawdziwej historii obrzydzają. I z pewnością postąpią tak samo, jak w przypadku: „Pokłosia”, „Pokotu”, „Kleru”, „Polityki”, i wielu innych arcydzieł polskiej sztuki filmowej.

A o czym ten film jest?

On nie jest o weselu, on nie jest o biznesie na Podlasiu, on nawet nie jest o relacjach międzynarodowych, chociaż film przepełniony jest wieloma, często brutalnymi, obrazami tych relacji. Ten film tak naprawdę jest tylko i aż o Polaczkach – prostaczkach. To znaczy, o tej grupie naszego narodu, z którą światli ludzie nie chcą mieć nic wspólnego a w relacjach międzynarodowych wstydzą się jej. Wszystkie postaci (oprócz dwóch) są mocno przerysowane. Jednak to przerysowanie dodaje pikanterii i kolorytu temu obrazowi. Czyni z niego bolesne arcydzieło na miarę szczypty soli wtartej w otwartą ranę.  Mamy w nim wszystko co nas otacza – całą zgniliznę zacofania i kombinacji, która dotknęła Polskę 30 lat po przemianach demokratycznych.

I na koniec, które dwie postaci są normalne?

Tej odpowiedzi musicie Państwo udzielić sobie sami, zgodnie z wytycznymi Waszego sumienia.

 

foto: Kino Świat

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Przewiń do góry