Z28428273ih,warszawa ambasador rosji oblany czerwona farba w

Atak na ambasadora

W poniedziałek, 9. Maja 2022 roku, doszło do przykrego wydarzenia. Naruszono nietykalność zagranicznego dyplomaty. Zajście na terenie Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich ma bardzo wiele wątków, ale niestety prawie wszystkie są niekorzystne dla wizerunku Polski.

Nie będziemy tu punktować złamania przepisów regulujących reguły i zwyczaje protokołu dyplomatycznego, dotyczących dyplomatów i ich reprezentacji. Nie będziemy też punktować pogwałcenia standardów cywilizacyjnych i wykorzystania tego przypadku przez rosyjską propagandę.

Wszystko bowiem sprowadza się do skrótu myślowego: osoba ze statusem dyplomatycznym kraju trzeciego przebywająca na terenie naszego kraju jest nietykalna i reguła ta powinna być bezwzględnie egzekwowana. Są co prawda wyjątki od tej reguły, ale zachowanie i postępowanie rosyjskiego ambasadora nie spełniało tych wyjątków. On po prostu był na cmentarzu złożyć kwiaty na grobach swoich pobratymców.

Dopuszczenie przez polskie służby porządkowe do tego ekscesu należy opisać dobitnie: SKANDAL!!!

Działanie ambasadora, nawet przy założeniu, że miało być prowokacyjne, można było wykorzystać propagandowo i ośmieszyć dyplomację Federacji Rosyjskiej, dodatkowo wprowadzając w wielkie zakłopotanie rosyjskiego dyplomatę ad personam.

Co należało zrobić?

Na cmentarzu tym leżą pochowani zwykli żołnierze radzieccy, którzy brali udział w wojnie i zginęli wyzwalając Warszawę. Jest to fakt bezsprzeczny. Wśród tych żołnierzy są obywatele  ukraińscy, białoruscy, litewscy, Łotysze i innych narodów ówczesnego Związku Radzieckiego.

Wystarczyło więc udekorować wszystkie najważniejsze miejsca cmentarza flagami narodowości poległych żołnierzy: flagami ukraińskimi, litewskimi, białoruskimi, łotewskimi i innymi, oczywiście pomijając flagi rosyjskie, ponieważ wtedy państwo o nazwie Federacja Rosyjska nie istniało.

Następnie, a wiadomo było o której godzinie przybędzie delegacja z ambasady rosyjskiej, należało rozpocząć ceremonię złożenia wieńców i kwiatów wszystkim poległym żołnierzom przez Prezydenta RP i przygotować wystąpienie Prezydenta o treści antywojennej wkomponowane w przekaz o konieczności walki z imperializmem, faszyzmem i dyktaturą (co prawda przy okazji „naplułby” do swojego gniazda, ale w „dużej” polityce potrzebne są poświęcenia). Obecność i przemowa Prezydenta na cmentarzu powinna się „przedłużyć” o jakiś kwadrans, tak by ambasador był zmuszony poczekać i wysłuchać tej przemowy.

Następnie, w asyście policji, ambasador powinien mieć możliwość bezpiecznego złożenia kwiatów.

„Chwilę później” (tak by uniemożliwić konferencję prasową ambasadora) powinno się rozpocząć ceremonię złożenia wieńca przez Premiera RP. Tak aby ostatnia część aktywności ambasadora była przerwana przez przemówienie „Pinokia”.

Treść przemówienia nie ma znaczenia, zresztą Premier doskonale potrafi „szyć” na zawołanie płomienne przemowy.

W trakcie przemówienia, pod pretekstem zachowania bezpieczeństwa dyplomaty, pan ambasador powinien być wyprowadzony pod nadzorem policji z terenu cmentarza.

Ze względów oczywistych nie mógłby mieć dostępu do mediów w trakcie przemówienia Premiera RP.

Tak powinien wyglądać pierwszy scenariusz. Druga opcja jest podobna, z tą różnicą, że Ambasada Federacji Rosyjskiej powinna być wcześniej poinformowana, że jedynym dniem otwarcia cmentarza jest 8. Maja. Bo od 9. Maja cmentarz będzie w renowacji.

 

To tak niewiele, a mogło przynieść wielki propagandowy sukces. Zamiast tego mamy wstyd na cały świat, że nie szanujemy protokołu dyplomatycznego.

I dodatkowo wpadliśmy w pułapkę prawno- wizerunkową. Ukraińska aktywistka, która dokonała tego czynu, będzie musiała być skazana przez polski wymiar sprawiedliwości za naruszenie nietykalności dyplomaty. Co nie będzie miłym i łatwym przekazem wizerunkowo – medialnym.

Czy w państwie pis jeszcze ktokolwiek myśli i jest w stanie cokolwiek sensownego zaplanować?

Czy policja pis widząc atak na dyplomatę naprawdę nie rozumie tego, że należy ją bezwzględnie ochraniać? Bez dywagacji co lub kogo dana osoba reprezentuje?

Co będzie myślał polski dyplomata w Rosji przed każdym wyjściem na zewnątrz ambasady RP?

 

foto: gazeta.pl

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Przewiń do góry