Maciej mol facebook

Antidotum na obojętność

Odnosimy wrażenie, że kreacja jakiejkolwiek inicjatywy społecznej jest z góry skazana na niepowodzenie, ze względu na całkowitą bierność społeczeństwa.

Ostatnie 7 lat tumanienia narodu przez PIS i jej propagandowe tuby odniosło skutek. Bezapelacyjnie. Nie chodzi tu wyłącznie o „ciemnogród” ale o totalną apatię i bierność całego narodu.

Niedawno zaangażowaliśmy się pod zbiórką podpisów dla niezależnego kandydata na prezydenta Rudy Śląskiej – Macieja Mola. Z tej okazji odwiedziłem innego kolegę z dawnych lat, żeby pomóc w zbiórce. Typowa rozmowa „jak leci i co słychać” szybko zmieniła się w listę potrzeb i zażaleń: że potrzebuje 10 ton węgla, ale nie może go kupić i nie ma za co, że wszystko drożeje, w tym prąd i gaz, a jego zarobki  już nie wystarczają nawet na rachunki. Kiedy poprosiłem go o podpis, bezceremonialnie odmówił. I rzucił komentarzem: po co komuś ma być dobrze. Po tej ripoście stwierdziłem, że lepiej będzie, jak już nie będziemy kolegami. Z głupimi nie warto.

Za to warto z Maciejem Molem. 

Apatia, nienawiść człowieka do człowieka, szczucie środowisk na siebie. To są socjotechniczne metody manipulowania ludzi przez aparat partyjny PIS. Jest tylko jeden sposób, żeby się temu przeciwstawić. Obudzić się, otrząsnąć z marazmu i politycznej bylejakości władzy.

Współpraca, solidarność ludzka, szacunek, empatia, wiedza i doświadczenie – to jest lekarstwo na obojętność.

 

foto: Facebook

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Przewiń do góry