Remont ogorka (21)

Analfabetyzm i postępowanie z analfabetami

Z pewnością słyszeliście państwo, że w Polsce przed II wojną światową 32% obywateli było analfabetami. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że niecały rok przed wybuchem wojny wybory wygrała sanacja – ówczesny odpowiednik dzisiejszego pisu.

Definicję analfabetyzmu można przeczytać w encyklopedii. I chyba wszyscy wiemy co ona oznacza. My proponujemy i zalecamy stosowanie pojęcia „analfabetyzmu funkcjonalnego” – opisującego sytuacje, w której osoby niemające wykształcenia lub mające formalne wykształcenie nie potrafią wykorzystać wiedzy do tego, by sprawnie funkcjonować w codziennym życiu w społeczeństwie. W ujęciu uproszczonym, analfabetyzm funkcjonalny definiowany jest przez ocenę rozumienia czytanego tekstu, z uwzględnieniem zależności przyczynowo – skutkowej.

Wyobraźmy sobie stojący na parkingu autobus, bez kierowcy, i 20 osób oczekujących na zewnątrz, które chcą kontynuować jazdę tym autobusem. Komu należy powierzyć kierownicę?

Najsilniejszemu? Przecież on zdominuje wszystkich i narzuci swoją wolę pozostałym, grożąc pięściami.

Złotoustemu? Jakich to on cudów nie wyprawia z autem, jaką ma technikę i doświadczenie…

Najstarszemu? Bo ma największe doświadczenie życiowe i najwięcej razy jechał autobusem jako pasażer?

Każdy z tych wyborów może być, z równym prawdopodobieństwem, właściwy lub  nie. Uda się czystym zufalem.

Jednak jedyną właściwą metodą jest wybór osoby, która ma najlepsze możliwe kompetencje zawodowe do przejęcia roli kierowcy. Czyli, wybór osoby, która spełnia najwięcej stawianych wymagań:

– czy ma prawo jazdy na ciężarówki i doświadczenie w prowadzeniu dużych pojazdów?

– czy ma fizycznie dokument przy sobie, żeby mógł potwierdzić swoje uprawnienia?

– czy jest trzeźwy i nie ma innych ukrytych chorób i nałogów, które mogą wpływać na percepcję i ocenę sytuacji?

Grupa powinna wybrać kierowcę tylko spośród tych osób, które spełniają te warunki.

Czytając ostatni wyrok trybunaliku konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w sprawie ETPCz nie tylko dochodzimy do wniosku, ale wręcz mamy pewność i potwierdzenie, że autorzy wyroku i jego uzasadnienia są bez wyjątku analfabetami prawnymi. I niewątpliwie skończą tak jak kierowca bez prawo jazdy i znajomości zasad ruchu drogowego – na drzewie albo w rowie. Czyli w więzieniu, a w najlepszym wypadku na bruku.

To, że są tacy ludzie jak Przyłębska, Muszyński, Piotrowicz i Pawłowicz – nic na to nie poradzimy. W społeczeństwie nie wszyscy muszą umieć czytać i pisać. Ale istnienie takich ludzi na stanowiskach, powoływanych przez innych analfabetów, wybranych z kolei przez omamionych obywateli, jest tak naprawdę przesuniętym w czasie samobójstwem narodu.

Konsekwencją jest nie tylko ośmieszanie się na arenie międzynarodowej, ale rodzi za sobą poważne skutki finansowe – zablokowanie środków z UE – i niestety w tym przypadku całkowicie uzasadnione.

 

Rozwiązanie kwestii praworządności i niezależności władzy sądowniczej jest zapisane w naszym programie politycznym.: Nowa Demokracja TAK – Kapitał Narodowy – VII Sądownictwo

 

foto: wroclaw.pl

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn
Przewiń do góry