Dekalog 760x227

Stanowisko Nowej Demokracji TAK w sprawie wypadku pojazdu wiozącego premier Szydło w Oświęcimiu w 2017 roku

Wszystkie zachowania i działania służb i ówczesnej premier Beaty Szydło zostały wielokrotnie i szeroko komentowane publicznie przez media i obywateli.

Chciałem na początku zwrócić uwagę na dwie bardzo ważne cechy całości tego zdarzenia.

  1. Premier Beata Szydło wielokrotnie publicznie wypowiadała się o wartościach chrześcijańskich i katolickich, podpierając się dekalogiem i wielokrotnie, zawsze bezpodstawnie, oskarżała swoich konkurentów politycznych o działanie wbrew tym wartościom. Wielokrotnie również podpierała się rzekomym autorytetem księdza katolickiego, którego miała w rodzinie (tak na marginesie – poszedł po rozum do głowy i został przedsiębiorcą).
  2. Wszystkie dowody, które miały świadczyć o tym, że to kierujący fiatem seicento jest ofiarą a nie sprawcą, zostały zniszczone lub uszkodzone. Świadczy to o mafijnej i nielegalnej interwencji służb, prokuratury i policji w tej sprawie, a możliwe że nawet sądu orzekającego. Z pewnością przy pełnej aprobacie ówczesnego premiera – pasażera.

Trzecim, bardzo ważnym, ale też bardzo rzadko poruszanym aspektem tej sprawy jest to, że byli naoczni świadkowie tego zdarzenia, którzy dodatkowo złożyli zeznania. „Problem” tych zeznań polega na tym, że składały je osoby po tzw. przejściach życiowych, które akurat wracały ze spotkania grupy AA. I strona rządowa cynicznie wykorzystała ten fakt, celowo dyskredytując wiarygodność zarówno osób i ich zeznań.

Dla każdej świadomej i rozsądnej osoby jasnym jest, że znacznie bardziej wiarygodnym jest obywatel, nawet z trudną i niekoniecznie dumną przeszłością, niż aparatczyk pisu lub jego zwolennik, zmanipulowany pisowską propagandą.

 

Co należy zrobić?

 

Bezwzględnie należy:

  • ponownie przeprowadzić czynności dochodzeniowe i procesowe,
  • ustalić kto składał fałszywe zeznania i na czyje polecenie, a następnie skazać te osoby za składanie fałszywych zeznań,
  • ustalić „autora”, który wymyślił i pilotował całą tę manipulację, skazać przykładnie z upublicznieniem wizerunku i rozszerzoną konfiskatą majątku,
  • skazać premier Beatę Szydło – jeżeli wiedziała o manipulacji – za składanie fałszywych zeznań. Jeżeli nie wiedziała o manipulacji – o niedopilnowanie uczciwości i praworządności całej sprawy, w której była stroną – a co było jej obowiązkiem z racji pełnionej funkcji publicznej. Tak czy siak, Beata Szydło powinna prawnie odpowiedzieć za swoje zachowanie.

Ujawnione okoliczności kolizji w Oświęcimiu i dalszego przebiegu tej sprawy dowodzą, że nadszedł już najwyższy czas na podjęcie zdecydowanych deklaracji i działań.

Należy bezwzględnie zweryfikować prawnie działalność każdego działacza pisu i wszystkich „namaszczonych” w ostatniej dekadzie. I skazać za wszystkie udowodnione przypadki łamania prawa.

A tych, którzy zasłaniali się swoim wyznaniem religijnym, którzy wypominali innym życie wbrew zasadom dekalogu, a sami cynicznie i świadomie postępowali wbrew swojej wierze, należy ukarać podwójnie.

 

foto: wspolnotachrystusa.blogspot.com

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Przewiń do góry