Polski lad

Nowy Polski (NIE)Ład

 

Teoretycznie wszystko stało się jasne. Nowy Ład został ogłoszony i oficjalnie zacznie obowiązywać on nowego roku. Skończyły się domysły, zaczął się czas analiz.

I niestety nie wygląda to optymistycznie. Już na wstępie wielu ekspertów, specjalistów prawa podatkowego, analityków izb gospodarczych i dziennikarzy zajmujących się tematyką ekonomiczną, prawną i podatkową zauważa, że tak duży i rozległy program podatkowy został przygotowany zbyt szybko i niechlujnie. Ma zbyt wiele luk, dziur i niedomówień.

Wątpliwości budzą też same rozwiązania, które zaczną obowiązywać już za kilka tygodni. Dotyczy to w szczególności kilku rozwiązań, na których chciałbym się tu skupić.

Abolicja podatkowa

Bardzo dużo emocji wzbudza zaproponowana przez Ministerstwo Finansów abolicja podatkowa. Mimo, że w swojej genezie nie wydaje się złym pomysłem – by umożliwić i zmobilizować działających w „szarej strefie” przedsiębiorców  do ujawnienia i opodatkowania swoich przychodów praktycznie bezkarnie – to sama formuła zachęca wręcz do przejścia w „szarą strefę”. Zamiast płacić 40% podatku, jako uczciwy podatnik, można zapłaci 8% z karą, jako powracający, ujawniony „nielegał”. Czy taka polityka przełoży się na wzrost wpływów podatkowych? W mojej ocenie nie. Dodatkowo sama idea i wdrożenie abolicji podatkowej jest bezpośrednim dowodem na nieskuteczność pisowskiej polityki fiskalnej.

Stawka zdrowotna

Wszyscy jednogłośnie podkreślają rewolucyjny charakter tej zmiany. Wielu dodaje, że ta zmiana nie będzie korzystna dla zbyt dużej grupy przedsiębiorców, pracodawców i pracowników. Wielu zaznacza również, że zmiana ta jest de facto nowym podatkiem nakładanym na nasze przychody. Dotychczas składka zdrowotna była kosztem, teraz będzie podatkiem. Kuriozalność tego rozwiązania doskonale pokazuje sytuacja, gdy przedsiębiorca leasinguje środki produkcji a następnie chce je odsprzedać. Wtedy musi zapłacić podatek „stawkę zdrowotną” od wartości sprzedanej. Co sprowadza nas do trzeciego tematu.

Leasing i sprzedaż poleasingowa

Zostaje wydłużony okres z 6 miesięcy do 6 lat, w którym sprzedaż auta poleasingowego jest obciążona podatkami. I jeżeli nie zastosuje się innych, tzw. „kreatywnych rozwiązań księgowych”, to grozi nam wysyp starych, dziesięcioletnich samochodów na drogach. Co w znaczący sposób wpłynie na bezpieczeństwo. Ma to o tyle ważne znaczenie, że generalnie rynek leasingu w Polsce mocno odbił w ramach restartu po pandemicznych lockdownach. I teraz ci leasingobiorcy dostaną bonus „+6 lat własności” gratis od rządu. Alternatywą jest już wspomniane kombinowanie jak obejść fiskusa.

Absurdów tej ustawy można znaleźć tysiące. I nie ma sensu ich tu wszystkich wywlekać.

Nas zastanawia, jakie korzyści mają dać te zmiany legislacyjne. Dla obywateli, dla gospodarki, dla systemu fiskalnego, dla budżetu. Jeżeli znacie Państwo takie i potraficie je poprzeć logicznymi argumentami, zachęcamy gorąco do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

 

Na rozgrzewkę, sami podamy jeden przykład „korzyści”. Polski Ład wyciągnie pieniądze z kieszeni i skarpetek Polaków. Naruszy nasze oszczędności i zaskórniaki. Co niewątpliwie będzie miało odniesienie do szalejącej dziś inflacji, jako środek hamujący ten galop.

 

P.S.

Żeby nie było, że tylko narzekamy. Do końca tego roku zaczniemy publicznie prezentować autorski pomysł na Polskę – Kapitał Narodowy.

 

foto: biznes.radiozet.pl

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn
Przewiń do góry